Dwa baseny w mieście to absolutne minimum

339
Pywalnia przy SP nr 7 w Lesznie. Czy od października będzie to jedyny basen w Lesznie? Fot. mach

Jeśli nic się nie zmieni, od października nieczynny będzie basen Akwawit. Wszyscy: dzieci stawiające w wodzie pierwsze kroki, zawodnicy różnych klubów sportowych, uczestnicy zorganizowanych zajęć oraz zwykli amatorzy pływania, w Lesznie będą mieli do swojej dyspozycji jedynie obiekt przy Szkole Podstawowej nr 7. Osoby zajmujące się ratownictwem wodnym obawiają się tej sytuacji i mówią wprost, że dwa baseny w mieście tej wielkości, co Leszno, to absolutne minimum.

Działające przez ostatnie lata dwa baseny miały istotny wpływ na poziom bezpieczeństwa nad wodą. Chodzi mi przede wszystkim o prowadzone w mieście, ale też powiecie leszczyńskim, lekcje pływania wśród dzieci i młodzieży. To dzięki takim zajęciom latem na otwartych akwenach w regionie liczba utonięć spadła niemal do zera! Niestety, wcześniej te statystyki wyglądały o wiele gorzej – zaznacza leszczyniak Szymon Biernaczyk, wieloletni instruktor ratownictwa i członek Centralnego Ośrodka Naukowo-Badawczego Ratownictwa Wodnego.

Szymon Biernaczyk podkreśla też, że pływalnia przy „siódemce” ma tylko jedną nieckę – sportową. Tymczasem na leszczyńskim Akwawicie istnieje także basen rekreacyjny, który odgrywa istotną rolę w rehabilitacji mieszkańców. Takie zabiegi znacząco poprawiają jakości życia, zwłaszcza u osób z dysfunkcją ruchową.

Każdy fizjoterapeuta przyzna, że będzie to duża strata. Woda, ze względu na swoje właściwości, wpływa na rozluźnienie mięśni, a jednocześnie dzięki zmniejszonej grawitacji, pozwala na łatwiejsze wykonywanie ćwiczeń, szybszą odnowę określonych grup mięśniowych– mówi Sz. Biernaczyk.

Pływanie to porcja zdrowia dla każdego – dodaje Zbigniew Bernard, prezes leszczyńskiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. – Pomaga nie tylko na schorzenia fizyczne, ale też psychiczne. Naukowo udowodniono, że osoby regularnie chodzące na basen rzadziej mają depresję, wpadają w złość czy odczuwają niepokój.

Szymon Biernaczyk zwraca też uwagę na kumulację bardzo wielu osób na jednym obiekcie, który na dodatek do nowoczesnych i wielkich nie należy. Przy intensywnym jego wykorzystywaniu niesie to ze sobą szereg różnych zagrożeń. Pierwszy to poziom chloru w wodzie, który ma za zadanie niszczyć bakterie.

Zgodnie z polskimi normami jego ilość w basenie powinna spełniać warunki wody pitnej, czyli może być go do 0,5 mg/l. Czasami jest podnoszony by uchronić przed zagrożeniem bakteriologicznym, jakie stwarza nadmierna liczba ludzi odwiedzających pływalnie i parki wodne. Niestety, zarządzający muszą jakoś poradzić sobie z zanieczyszczeniami w wodzie. Tymczasem chlor jest bardzo szkodliwym, trującym pierwiastkiem i należy go w każdej sytuacji minimalizować – podkreśla Sz. Biernaczyk. Anna Machowska

Cały artykuł w 35. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

5 KOMENTARZE

  1. Mieli swoje 5minut ,Basen był uznawany za najlepszy i największy ,odwiedzaly go tłumy ,pamiętam jak z rodzicami stalam w kolejkach aby wejść .Mieli szansę,czas i kase na remonty i nowelizację a co zrobili ? ,,Za dużo świń do jednego koryta ,,

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*