Nie będzie planowanej strefy przemysłowej. Po co w takim razie obwodnica?

352
Fot. arch

Temat przydatności tzw. wschodniej obwodnicy miasta znany jest już od co najmniej kilku lat. Część drogi zbudowano, ale miała ona prowadzić do planowanej w pobliżu strefy przemysłowej. Dziś wiadomo, że strefa nie powstanie, bo gmina nie uzyska zgody na odrolnienie gruntów. Czy w takiej sytuacji samorząd będzie kontynuował budowę drogi?

Część wschodniej obwodnicy – od ul. Armii Krajowej do Kamińskiego – powstała w 2014 r. Inwestycja kosztowała ponad 4 mln zł, z czego połowa pochodziła z tzw. „schetynówek”. Docelowo droga miała być doprowadzona do krajowej „36”, ale najprawdopodobniej ten plan nie zostanie zrealizowany.

Inwestycja prowadzona była z myślą o tym, że powstanie trasa dojazdowa do strefy gospodarczej – mówi Grzegorz Kubik, burmistrz Rawicza, przypominając, iż pomysł oraz realizacja prac to scheda po poprzedniej władzy. – Najprawdopodobniej już wtedy było wiadomo, że szanse na utworzenie w okolicy strefy gospodarczej są niewielkie, jednak nie ma co wracać do historii, tylko zastanowić się co dalej.

Burmistrz Kubik tłumaczy, że nie zarzucił pomysłu poprzedniej władzy utworzenia strefy gospodarczej w rejonie wschodniej obwodnicy.

[…]

Wybudowany fragment obwodnicy nie jest zbyt często wykorzystywany przez kierowców. Zdaniem obecnego szefa rawickiej gminy niewiele można w tej sprawie zrobić. Nie widzi większego sensu w kontynuowaniu drogowej inwestycji.

Nie jest ona potrzebna okolicznym mieszkańcom. Czasem można tu spotkać kierowców z pobliskiego Szymanowa czy Miejskiej Górki, a także spacerowiczów i rowerzystów. Generalnie jednak jej potencjał nie jest wykorzystywany w takim stopniu, w jakim zakładano to na etapie projektowania i budowy wschodniej obwodnicy – przyznaje burmistrza Rawicza. ama

Cały artykuł w 33. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*