Bez pracy tylko nieliczni

442

W ekstralidze żużlowej karty zostały rozdane .Prawie wszystko wiadomo, mimo że okienko transferowe oficjalnie otwiera się 19 grudnia

– To jest dziwne, ale nie zaskakujące. W żużlu tak się dzieje od dawna. Trwa wyścig zbrojeń i obchodzenie przepisów tylko po to, by ubiec konkurentów. Regulaminy znajdują się na drugim planie – ocenia ruchy transferowe w polskim żużlu Jerzy Szczakiel, pierwszy Polak, który w 1973 roku zdobył tytuł indywidualnego mistrza świata na żużlu.

19 grudnia zostanie uchylone okienko transferowe, a tymczasem drużyny są już prawie skompletowane. Kluby sprytnie obchodzą przepisy, zastępując kontrakty tzw. listem intencyjnym lub wstępnym porozumieniem. Po sezonie na takie rozwiązanie zgodzili się już Grigorij Łaguta i Andreas Jonsson, którzy przechodzą do ROW Rybnik. Szymon Woźniak na podobnych zasadach trafił do Sparty Wrocław, natomiast Martin Vaculik – do KS Toruń.

– Dzisiaj już prawie wszystko wiadomo. Karty zostały rozdane. Drużyny zbudowały w miarę wyrównane składy. Liga powinna być ciekawa – twierdzi selekcjoner reprezentacji Polski Marek Cieślak i zarazem nowy trener zielonogórskiego Falubazu.

mac

Cały artykuł w 51. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*