Chustowanie rodzi wyjątkową więź

83
Maluch noszony w chuście sporo zyskuje Fot. arch

Chustowanie, czyli noszenie dzieci w chuście cieszy się coraz większą popularnością. I bardzo dobrze, bo korzyści z chustowania jest wiele. Odciąża kręgosłup mamy i dziecka, sprzyja rodzeniu się głębokiej więzi, pozwala na odpowiadanie na potrzeby dziecka od razu i – co najważniejsze – zapewnia mamie wolne ręce. Można sprzątać, gotować, a jeśli maluszek ma starsze rodzeństwo, zaangażować się w zabawę ze starszakiem.

Jeśli kobieta czuje się dobrze po porodzie naturalnym i nie ma żadnych powikłań, już pierwszego dnia może korzystać z chusty – zapewnia Milena Nadolna-Dróżdż, doradczyni chustowa z Leszna.

Dziecko w chuście można zabrać ze sobą praktycznie wszędzie. To idealna opcja w podróży, gdzie trzeba szybko i sprawnie się przemieszczać, zwłaszcza na wakacje. Trudniej wybrać się na piesze górskie wycieczki z głębokim wózkiem pod pachą.

Maluch noszony w chuście sporo zyskuje. Nie dość, że uczestniczy z mamą w codziennych czynnościach, co dostarcza mu nowych bodźców i sprzyja rozwojowi, to dodatkowo patrzy na świat z lepszej perspektywy.

Idąc na spacer w chuście dziecko obserwuje świat prawie z poziomu wzroku dorosłego. Zatem widzi zdecydowanie więcej niż leżąc w wózku – tłumaczy Milena Nadolna-Dróżdż.

Warto też nadmienić, że kołysanie, w jakie wprawiamy malucha podczas noszenia w chuście, wycisza dziecko i ułatwia mu zasypianie.
Niestety, chusta chuście nierówna, trzeba też nauczyć się odpowiednich wiązań. Tego wszystkiego dowiemy się od doradcy chustowego. Możemy też skorzystać z dołączonej do chusty instrukcji lub obejrzeć filmiki w internecie.

Na początek proponuję dwa podstawowe wiązania: kangurek i kieszonkę. W pierwszych miesiącach najczęściej dzieci noszone są z przodu, w zasięgu wzroku mamy. Im są starsze, tym chętniej podziwiają świat „zawiązane” na plecach rodzica – zauważa doradczyni. kab

Cały artykuł w 22. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*