Czarny pokój to miejska legenda

314
Do lat 70. mieszkanie na I piętrze zajmowała rodzina Kubiaków Fot. kab

Kilka tygodni temu zwróciliśmy się do czytelników z prośbą o pomoc w rozwikłaniu zagadki krzyża, jaki widniał na zdjęciu wykonanym po II wojnie światowej. Był on namalowany na fasadzie budynku, w którym obecnie mieści się restauracja Wieniawa. Jedna z hipotez zakładała, że w latach 50. w lokalu na pierwszym piętrze przeprowadzono egzorcyzmy i krzyż był zwieńczeniem kapłańskich działań.

Z relacji regionalisty Jarosława Jankowskiego, którego mama miała być świadkiem tych wydarzeń, wynikało, iż krzyż namalowano w 1947 r, po odprawieniu egzorcyzmów po śmierci starszej kobiety, zajmującej mieszkanie ze szczytowym oknem na pierwszym piętrze. Pokój starszej pani miał być wymalowany cały na czarno, a sufit – na czerwono. Jednak ta historia okazała się tylko miejską legendą. Okazuje się, że do lat 70. pokoje na I piętrze zajmowali przedwojenni właściciele kamienicy, państwo Kubiakowie.

Przed II wojną światową, z rąk Emila Schneidera, właściciela leszczyńskiego browaru i fabryki słodu, barokową kamienicę odkupił Franciszek Kubiak, restaurator i destylator.

Na pierwszym piętrze po lewej stronie była sypialnia rodziców, dwa okna po prawej oraz okno wychodzące na ulicę Wróblewskiego należały do przestronnej jadalni – wspomina Urszula Kril, córka F. Kubiaka. Karolina Bodzińska

Cały artykuł w 9. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*