Jak często są opróżniane kontenery na odzież?

164
Fot. ama

W różnych punktach Leszna znaleźć można kontenery na odzież, obuwie czy zabawki. Część z nich należy do miasta, a część jest prywatną własnością. Jak często są opróżniane? Zapytali o to ostatnio nasi czytelnicy.

Otrzymaliśmy sygnał od mieszkańców rejonu ul. Studziennej i os. Ogrody. Interweniowali u nas w sprawie znajdujących sie tam kontenerów.

Już mniejsza o to, że ich wygląd pozostawia wiele do życzenia: odrapane, porysowane, psują krajobraz. Gorsze jest to, że przez kilka dni w rejonie tych kontenerów zalegało mnóstwo rzeczy. Nie wiem, czy nie zmieściły się do środka czy ktoś po prostu wyrzucił je obok – ubolewa mieszkanka pobliskiego osiedla.

Po kilku dniach bałagan zniknął. Kontenery, o których mówimy, należą do Fundacji Eco Textil ze Skarżysko-Kamiennej. Jej przedstawicielka Karolina Mitoraj zapewnia, że kontenery są opróżniane co 2-3 tygodnie.

Jeżeli ktoś zauważy jakieś nieprawidłowości, np. siatki zalegające obok nich, zawsze może do nas zadzwonić. Przyjedziemy wcześniej i zadbamy o porządek – dodaje Karolina Mitoraj. – Może przecież zdarzyć się również sytuacja, że kontener zapełni się wcześniej i produkty nie będą się w nim już mieścić.

Co dalej się dzieje z podarowanymi przez mieszkańców tekstyliami, odzieżą, obuwiem i zabawkami?

Część trafia do osób potrzebujących, a część do second handów. Pozostałe przerabiane są na czyściwo. Jeśli chodzi o czyściwo oraz sklepy z używaną odzieżą, część dochodu przekazywana jest również na pomoc potrzebującym – informuje przedstawicielka Fundacji Eco Textil.

Na stronie internetowej fundacji czytamy, że zajmuje się ona pomocą dzieciom i młodzieży z różnego rodzaju niepełnosprawnością, ich rodzinom i opiekunom, a także całemu środowisku osób niepełnosprawnych.

Swego czasu miasto zdecydowało o ustawieniu kilku własnych kontenerów. By mieszkańcy, przekazując np. odzież, mieli pewność, że wspierają bezpośrednio leszczyniaków, którzy znaleźli się na życiowym zakręcie.

Miejskie kontenery wyróżnia od innych różowy kolor. Chodziło o to, by mieszkańcy nie pomylili ich z tymi, które należą do innych podmiotów – podkreśla Lucyna Gbiorczyk z biura prasowego Urzędu Miasta Leszna.
Anna Maćkowiak

Cały artykuł w 50. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*