Czy wszystko to dla nas?

110
fot. mac

Maraton z uchwalaniem budżetu Leszna był na tyle intrygujący, że postanowiłem go obejrzeć na własne oczy. Pytanie zasadnicze, jakie się nasuwa po okrojeniu planu wydatków, jest następujące: dla kogo będą korzystne te zmiany?

Radny PiS Adam Kośmider ocenił dosadnie, że opozycji chodziło o dowalenie prezydentowi Łukaszowi Borowiakowi. Rykoszetem oberwało się też mieszkańcom, bo w wyniku okrojenia budżetu przez opozycję wypadło z niego kilka ważnych inwestycji czy wydatków. Weźmy pierwsze z brzegu sekundniki. Urządzenia te, stosowane z powodzeniem w wielu polskich miastach, sprawdziły się także w Lesznie – są zamontowane na skrzyżowaniu przy wiadukcie. Dzięki nim kierowcy widzą, ile pozostało do zmiany świateł, co niewątpliwie usprawnia ruch pojazdów. Urządzenia planowano zamontować na kolejnych skrzyżowaniach w mieście, ale radni opozycji wyrzucili je z budżetu.

Spore cięcia dotyczą też turystyki, głównie Pikniku Szybowcowego. Przez 10 lat impreza ta urosła do rangi ogólnopolskiej i cieszyła się sporym zainteresowaniem pasjonatów lotnictwa. Prawdopodobnie w tym roku straci na rozmachu i prestiżu, bowiem nie da się zaprosić do Leszna tylu ciekawych pilotów, gdyż budżet imprezy został poważnie okrojony. Na Sound Air Festival planowano przeznaczyć 992 tys. zł, a po poprawce radnych skurczy się o 400 tys. zł. Teraz zagrożone są też przychody, głównie z biletów, szacowane na ok. 600 tys. zł. Ilu widzów zdecyduje się na przyjazd, gdy nie będzie wielu podniebnych atrakcji?

Przy okazji potwierdziły się słowa przewodniczącego rady miejskiej Sławomira Szczota, iż efekty przeforsowania propozycji opozycji będą odwrotne do zamierzonych. Oszczędności po jednej stronie spowodują konieczność redukcji środków także po drugiej. Ścięcie tzw. wkładu własnego może doprowadzić do wycofania się miasta z danej inwestycji, gdyż ten udział będzie za mały w stosunku do wymagań przy aplikowaniu o środki zewnętrzne. Pod znakiem zapytania może być np. remont ul. Strzeleckiej, gdyż obcięto jej finansowe wsparcie z budżetu miasta z 3 do 1,5 mln zł.

Nie zawsze wyjściem będzie etapowanie inwestycji, bo niektóre inwestycje finansowane z zewnętrz są zadaniami jednorocznymi. Tak było m.in. w przypadku modernizacji ul. Dekana i Kiepury. Inwestycja nie zakończyła się w przewidzianym terminie i połowa dotacji przepadła. Miasto chce wystąpić o odszkodowanie do wykonawców inwestycji, głównie Przedsiębiorstwa Dróg i Ulic, którego prezesem jest Wojciech Rajewski, radny i jeden z liderów opozycji w radzie miejskiej. Po informacji upublicznionej na sesji budżetowej, iż CBA interesuje się radnymi, którzy są zaangażowani w przetargi miejskie, Rajewski wstrzymał się od głosu przy głosowaniu budżetu na bieżący rok.

Miasto właśnie ruszyło z kampania społeczną: „Dla nas”. Chodzi o uświadomienie mieszkańcom, iż wszystkie te inwestycje i wydatki są „dla nas”, dlatego należy reagować na przejawy wandalizmu, np. dewastowanie altany w parku czy niszczenie dekoracji na rynku. Czy zmiany wymuszone przez opozycyjnych radnych są zmianami dla nas? Czy służą raczej spełnieniu celów partyjnych lub osobistych?
Każdy musi odpowiedzieć sobie na to sam.

Robert Lewandowski

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*