NIE dla kolejki, TAK dla budowy ścieżki

161
Śmigielska Kolejka Wąskotorowa jest jednym z symboli miasta i gminy Śmigiel Fot. Bogdan Ludowicz

Mieszkańcy Ziemina, gm. Wielichowo, wystosowali petycję do władz gmin Śmigiel i Wielichowo. Chcą rezygnacji z planów związanych z rewitalizacją kolejki wąskotorowej, a nawet więcej, bo rozebrania torów i budowy w ich miejscu ścieżki pieszo-rowerowej.

W swoim piśmie, pod którym podpisało się 120 dorosłych mieszkańców wsi, argumentują, że obecnie jedynym bezpiecznym środkiem lokomocji w ich miejscowości jest samochód. Dodają też, że decydując się na pieszą wędrówkę czy jazdę rowerem ryzykują życie, ze względu na duże natężenie ruchu na drodze wojewódzkiej 312, biegnącej przez ich miejscowość. Autorzy petycji nie oczekują rozbiórki torów na całej trasie, a jedynie na nieczynnym od dawna odcinku od Śniat do Wielichowa, pomiędzy którymi znajduje się wieś Ziemin.

Wieś Ziemin jest szczególnie powiązana z Wielichowem. Korzystamy tam ze sklepów, urzędów, dzieci uczęszczają do szkoły i przedszkola, chodzimy tam do kościoła. Zapewniamy, że wiele osób zdecydowałoby się nieraz pokonać ten krótki 2-kilometrowy odcinek rowerem lub pieszo, gdyby były ku temu warunki – czytamy w petycji.

Dalej w piśmie jest mowa również o tym, iż dzięki budowie ścieżki na tym krótkim odcinku powstałby długi szlak pieszo-rowerowy. Od Wielichowa w stronę Rakoniewic i dalej do Wolsztyna biegnie już bowiem ścieżka pieszo-rowerowa, a ze Śniat można bezpiecznie podróżować rowerem do Wilkowa Polskiego.

Burmistrz Adamczak rozmawiała już w tej sprawie z szefową samorządu w Wielichowie. Na razie żadne decyzje nie zapadły. Mamy świadomość, że rozebrać tory jest łatwo, a wybudować je na nowo zdecydowanie trudniej – podkreśla Marcin Jurga, zastępca burmistrza Śmigla. – Kolejka to symbol Śmigla i jego dziedzictwo kulturowe. Mamy stowarzyszenie, które o nie dba. Anna Machowska

Cały artykuł w 22. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

7 KOMENTARZE

  1. Rozumiem potrzeby mieszkancow Ziemina.Może zrobić coś co pozwoli wybudować ścieżkę,która poprawi bezpieczeństwo,a tory zostawić.Chyba nie jest to niewykonalne.Wymaga pewnie większego wysiłku…Karśnice znają doskonale problem braku bezpiecznej ścieżki.Od lat czekamy na taką do Czacza.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*