W Anglii dostrzegli ich talent

113
fot. mac

Elita władz związku na czele z Piotrem Dudą przyjechała do Leszna i Rydzyny, by odbyć historyczne, bo pierwsze w naszym regionie, posiedzenie Komisji Krajowej Solidarności. Tymczasem Gazeta Wyborcza opisuje niepochlebnie innego czołowego działacza „S” Jana Mosińskiego, posła z naszego regionu. Na dokładkę nowym sędzią, zdominowanego przez nominatów PiS Trybunału Konstytucyjnego, został człowiek stąd, a konkretnie z Osiecznej – Andrzej Zielonacki.

Mnie jednak najbardziej zafrapowały inne postaci opisywane w dzisiejszym wydaniu „Panoramy”. Mam na myśli „oksfordczyków”, czyli naszych krajan, robiących obecnie doktoraty i pracujących naukowo na Uniwersytecie Oksfordzkim.

Tomka Dobrzyckiego, absolwenta II LO w Lesznie, znamy wszyscy doskonale z wielu publikacji prasowych. Dziecko lekarzy: neurochirurga i pani stomatolog od małego było stawiane za wzór, wygrywało różne konkursy, brylowało w szkołach, słowem – przykład cudownego dzieciaka. I jak się okazuje, takim jest nadal. W angielskim Yorku ukończył genetykę, obecnie robi doktorat na University of Oxford, czyli na jednej z bardziej prestiżowych uczelni świata. Tomek był jedną z pierwszych osób, które zaprosiłem na Facebooku. Akurat zaczął naukę w Wielkiej Brytanii, a FB to była technologiczna nowość, którą nie bardzo wiedziałem, jak wykorzystywać. Nie za wiele z nim korespondowałem, ale zapamiętałem go jako ułożonego, inteligentnego dżentelmena.

Jak sam przyznaje skromnie w tekście na łamach „PL”, w Yorku nie mógł już polegać na reputacji wyróżniającego się ucznia, czytaj – cudownego dziecka, ale dał sobie radę, o czym świadczą liczne nagrody i wyróżnienia. Po szczegóły odsyłam do tekstu.

Zresztą ciekawie jest prześledzić losy pozostałych bohaterów publikacji: Andrzeja Wolniewicza z Gostynia i Michała Przykuckiego z Leszna. Obaj są absolwentami leszczyńskiej „jedynki”, czyli także mojej Alma Mater, pierwszy wyspecjalizował się w paleontologii, drugi – w matematyce. Andrzej na studiach doktoranckich w Oxfordzie bada anatomię i ewolucję wymarłych gadów morskich: ichtiozaurów. Natomiast Michał zrobił już doktorat z matematyki na Cambrige, a obecnie jest pracownikiem naukowym na Oxfordzie. Trójka naszych bohaterów zapozowała nawet specjalnie dla nas do okładkowego zdjęcia.

Przy okazji tego tekstu taka dygresja: ciągła rywalizacja pomiędzy I i II LO w Lesznie nie jest przypadkowa, bo od wielu lat oba ogólniaki wybijają się ponad przeciętność spośród miejscowych szkół. Tak się składa, iż cała trójka naszych „oksfordczyków” pobierała nauki w jednej bądź w drugiej szkole. Ich przykład może być zachętą dla młodszych koleżanek i kolegów, że warto iść tą drogą.

Michał Przykucki mówi wprost, że jeśli ktoś ma marzenie studiować na elitarnej uczelni w Anglii, to musi podjąć odważną decyzję i spróbować. „Oksford pełen jest studentów, którzy nie wierzyli, że mogą się tu dostać, a jednak zaaplikowali i dali tutejszym profesorom szansę, by ci dostrzegli w nich talent” – twierdzi. Ale jednocześnie dodaje, że trzeba mieć plan, bo aplikowanie trwa niemal rok, więc należy wykazać się aktywnością: dodatkowe lektury i zajęcia, udział w konkursach, rozwijanie swoich pasji, wiedzy i talentu to recepta na sukces. Warto skorzystać z takiej podpowiedzi. Robert Lewandowski

1 KOMENTARZ

  1. Tej, bezstronny dziennikarzu, nie przeszkadza ci, że urzędnicy ukrywają dokumenty w sprawie miejskich ubezpieczeń. Jesteś dziennikarzem, czy ********? Dotacja z miasta zamknęła ci usta?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*