Drzewo w roli terapeuty? Dlaczego nie

35
Uczestnicy nietypowych warsztatów na Polanie Trzech Dębów w Karczmie Borowej Fot. ama

Przyroda jest lekarzem dla wszelkich chorób. W rozpędzonym świecie, w którym postęp goni postęp, antybiotyki potrafią wyjałowić najtęższe organizmy, warto wziąć sobie do serca te słowa. I potraktować zupełnie na przekór powiedzenie „Im dalej w las, tym więcej drzew”. Bo im więcej drzew, tym zdrowiej. Tak twierdzą miłośnicy sylwoterapii, czyli… drzewolecznictwa.

Drzewa wytwarzają jony ujemne. To one neutralizują niekorzystne dla organizmu jony dodatnie powstające w wyniku chorób lub emitowane przez otaczający nas ze wszystkich stron sprzęt elektroniczny – mówi Edyta Zarembska-Marciniak, leszczyńska nauczycielka i metodyczka, która niedawno poprowadziła warsztaty z elementami sylwoterapii w Karczmie Borowej.

Do udziału w nich zaprosiła nauczycieli, którzy pozytywnie zaskoczeni byli ich niecodzienną scenerią. Sprzed biurek ruszyli do lasu, by poznać dobroczynny wpływ drzew na człowieka.

Metodyczka przywołuje pogląd niemieckiego przyrodnika i badacza Manfreda Himmela, który od ponad dwudziestu lat zajmuje się drzewoterapią i twierdzi, że każdy człowiek może poprzez dotyk doświadczyć dobroczynnego promieniowania drzew. Te otaczające nas niemal z każdej strony elementy przyrody wspomagają leczenie wielu dolegliwości, zarówno takich, które dotykają ludzki umysł, jak i ciało. Wystarczy wspomnieć powszechne dziś depresję, bóle głowy, problemy z krążeniem czy schorzenia reumatyczne. Co zrobić?

Powinniśmy wybrać się do najbliższego parku czy lasu, znaleźć odpowiednie dla siebie drzewo i mocno się do niego przytulić – mówi wprost Edyta Zarembska-Marciniak. – Można zrobić to w trojaki sposób: oprzeć się o drzewo plecami i tyłem głowy, dotykając równocześnie pnia gołymi dłońmi, stanąć przodem do pnia drzewa, przyłożyć do niego czoło i objąć gołymi rękami lub też położyć się pod drzewem, opierając o nie bose stopy.

Ta ostatnia pozycja wspomaga podobno leczenie bezsenności. Anna Maćkowiak

Cały artykuł w 25. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*