Dzięki zdalnemu odczytowi szybciej wyłapią nieprawidłowości

86
Przemysław Górzny, prezes SM Ogrody w Lesznie Fot. ama

Powoli do przeszłości odchodzą czasy, kiedy do drzwi mieszkań pukały osoby sprawdzające stan wodomierza czy podzielników ciepła zawieszonych na kaloryferach. Spółdzielnie mieszkaniowe coraz częściej decydują się na wprowadzenie urządzeń umożliwiających zdalny odczyt tego typu danych. Niedawno do grona spółdzielni, na terenie których właśnie w taki sposób można sprawdzić stan liczników wody, dołączyła SM Ogrody w Lesznie. Czy dzięki temu spadnie liczba oszustów, którzy próbują „przekręcić” wspomniane wodomierze czy czujniki?

Najpierw wymieniliśmy podliczniki ciepła, a na początku tego roku wodomierze – przyznaje Przemysław Górzny, prezes SM Ogrody.

Dzięki specjalnemu programowi na ekranie komputera widać, jak wygląda sytuacja w poszczególnych mieszkaniach i czy urządzenia funkcjonują prawidłowo. Dzięki temu nie ma już mowy o żadnych niedokładnościach czy pomyłkach w odczycie, które skutkowałyby później nieadekwatnym naliczeniem należności od lokatorów. Chodzi również o to, by zadziałać prewencyjnie w stosunku do tych, którzy próbują różnymi sposobami spowolnić czy wręcz zatrzymać pracę liczników.

W momencie, kiedy przejdziemy się z urządzeniem po osiedlu, a chcemy to robić co najmniej raz na kwartał, system pokaże, czy ktoś próbował przyłożyć do licznika magnes. Zdarzają się też przypadki naświetlania urządzeń pomiarowych wiązką laserową. Podobnie, odnotowane zostanie każde zerwanie znajdującej się na urządzeniu plomby – zaznacza Przemysław Górzny.

Wspomniany system zaalarmuje też użytkownika, jeśli w danym mieszkaniu doszło do awarii spłuczki i woda w toalecie będzie spływała dłużej niż dwanaście godzin.

Pełen wgląd do poboru mediów przez mieszkańców ma również m.in. największa w stolicy regionu Leszczyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa. Zdaniem jej wiceprezesa Kazimierza Pazoły unowocześnienia systemowe sprawiają, że coraz mniej osób zadaje sobie trud, jak oszukać spółdzielnię na poborze ciepła czy wody. Owszem, zdarzają się takie przypadki, ale pewne „sprawdzone” w dawnych czasach metody dziś już nie działają, bowiem na rynku pojawiły się lepsze urządzenia.

W wodomierzach zimnej i ciepłej wody, z których korzystamy obecnie, nie ma już elementów metalowych, których pracę można było niegdyś zakłócić przy pomocy magnesu – dodaje Kazimierz Pazoła.

Zdalny odczyt radiowy pozwala w każdej chwili sprawdzić, jak wygląda sytuacja w konkretnym mieszkaniu. Jeśli ktoś z mieszkańców przyjdzie z pytaniem, dlaczego musi zapłacić tyle za wodę, można pokazać mu, jakie było w jego mieszkaniu zużycie w ciągu ostatniego dnia, tygodnia czy miesięcy.

Zdarzają się też awarie, lecz wiadomo, że takie sytuacje rozpatrywane są indywidualnie – zaznacza wiceprezes Leszczyńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Anna Maćkowiak

Cały artykuł w 16. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*