Emeryt widzi inaczej

125
fot. mac

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Oto były dyrektor Miejskiego Zakładu Komunikacji w Lesznie Bolesław Poślednik postuluje, by młodzież szkolna mogła korzystać z miejskich autobusów bezpłatnie. Kosztowałoby to budżet miasta dodatkowe 600 tys. zł. Co ciekawe, jako szef MZK wywalczył podniesienie wieku emerytów, mogących podróżować za darmo autobusami. Pan Poślednik jako emeryt zrozumiał swój błąd i chce to teraz naprawić? A może to mały rewanż na władzach miasta, które przyczyniły się do jego odejścia?

Propozycja Bolesława Poślednika przybrała postać wniosku do przewodniczącego rady miejskiej Sławomira Szczota. Emerytowany dyrektor postuluje, by radni rozważyli celowość i możliwość dofinansowania bezpłatnego korzystania z komunikacji miejskiej przez mieszkające w Lesznie dzieci i młodzież szkolną do 24 roku życia. W tej chwili tylko najmłodsze dzieci (do 4 lat) mają taki przywilej, natomiast starsze mogą kupić bilety ulgowe. Jak wyliczył, wcielenie w życie jego pomysłu kosztowałoby budżet miasta w tym roku dodatkowe 320 tys. zł, a w latach następnych około 600 tys. zł.

Generalnie można by przyklasnąć pomysłowi pana Poślednika, bo któż nie chciałby korzystać z jakichkolwiek usług za darmo. W ten sposób zaoszczędziłyby trochę domowe budżety, zwłaszcza tam, gdzie uczących się i dojeżdżających do szkół dzieciaków jest więcej. Jak jednak przypomina adresat tego pisma, przewodniczący RM Sławomir Szczot, w 2012 roku na wniosek właśnie dyrektora MZK Bolesława Poślednika podniesiono o 5 lat granicę wieku, uprawniająca emerytów do darmowych przejazdów komunikacją miejską. Wtedy dyrektor Poślednik motywował to względami ekonomicznymi. Obecnie już jako emeryt nie ma takich dylematów i postuluje wydatkowanie z budżetu miasta kolejnych setek tysięcy. Nie podaje jednak, komu zabrać pieniądze, bo przecież powszechnie wiadomo, iż kasa miejska jest na deficycie i miasto się zadłuża. Opozycja w radzie zrobiła z tego główny oręż walki z koalicją rządząca miastem.

W tym samym czasie radni (w tym Szczot) przegłosowali intencyjną uchwałę w sprawie rozszerzenia zakresu remontu ul. Szybowników w ramach modernizacji „dwunastki”. Nie zważając na to, iż podpisano już umowę na dofinansowanie tego projektu kwotą 57,6 mln zł, postulują, aby poszerzyć ulicę do czterech pasów ruchu (miały być trzy), a zamiast przewidzianych trzech rond wybudować skrzyżowania z sygnalizacją świetlną. Jak wiadomo, rozstrzygnięto już przetarg na przebudowę DK nr 12, w którym najkorzystniejsza ofertę złożyła firma Strabag (45 mln zł, choć kosztorys opiewał na 60 mln zł). W związku z tym sporą zagwozdkę mają teraz władze miasta, bo przetarg trzeba by unieważnić, spowodowałoby to też zamieszanie z dofinansowaniem inwestycji.

Prezydent Łukasz Borowiak krąży w tym tygodniu po różnych instytucjach w stolicy, by wysondować możliwość zmian. Jednocześnie publicznie wyraża obawę, iż zmiana koncepcji przebudowy „dwunastki” może spowodować utratę unijnego dofinansowania. Sugeruje też, że komuś może chodzić o unieważnienie przetargu. Łatwo się domyśleć, o kogo chodzi. Wśród tych, którzy poparli przygotowaną przez klub PiS uchwałę w sprawie remontu DK 12, jest radny lewicy Wojciech Rajewski, szef firmy Drogi i Ulice.
Robert Lewandowski

2 KOMENTARZE

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*