Fatalna skuteczność Tęczy i porażka gotowa (GALERIA)

25

Nie było niespodzianki w niedzielnym spotkaniu I ligi koszykarek. W Trapezie Tęcza co prawda długo walczyła z niepokonaną drużyną z Krakowa, ale w końcowym rozrachunku znacznie lepsze były rywalki, które zdecydowanie lepiej prezentowały się w ataku.

Leszczynianki podeszły do spotkania skoncentrowane i w I kwarcie sprawiały nawet lepsze wrażenie. Mogła się podobać gra w obronie, przez co Politechnika Korona miała mnóstwo problemów i była tym faktem zaskoczona. Przez chwilę miejscowe prowadziły nawet różnicą 5 punktów (11:6) po celnym rzucie wolnym Hołtyn. Po 10 minutach ta przewaga była minimalna (16:15).

W II kwarcie Krakowianki szybko wyszły na prowadzenie. Zrobiło się (19:27), ale zryw gospodyń spowodował, że w 18 minucie po trafieniu spod kosza Pawlukiewicz było tylko (26:29). Do przerwy obie drużyny dzieliło jednak już 6 punktów (31:37).

Po przerwie drużyna ze stolicy Małopolski osiągnęła nawet 15-punktową przewagę, która zmalała na koniec kwarty do 10 ,,oczek” (41:51).

Na początku IV kwarty, pomimo słabej skuteczności Tęczy i rzucie wolnym Adamowicz było (42:51). Ta skuteczność jeszcze gorzej wyglądała w ostatnich minutach. Dość powiedzieć, że jedyny celny rzut z gry w ostatnich 10 minutach zdobyła na niespełna dwie minuty przed końcem meczu Sobańska. Nie ma się co dziwić, że AZS Politechnika Korona Kraków nie miała kłopotów z pokonaniem leszczynianek, wygrywając w Trapezie wyraźnie (44:65).

  • Gra w obronie wychodziła nam chwilami perfekcyjnie. Niestety skuteczność nasza, a właściwie nieskuteczność spod samego kosza, czy pomyłki na linii rzutów wolnych kosztowały nas bardzo dużo. Myślę, że problem jest gdzieś w głowach dziewczyn, bo trafienie spod samego kosza jest najprostszą rzeczą w koszykówce. Tego nie będziemy się uczyć na treningach, bo to jest podstawowe abecadło. Gdybyśmy zagrali w ataku choćby przyzwoicie, to można było się pokusić nawet o wygraną, bo Korona też miała problem przy naszej obronie, którą możemy zapisać na plus – powiedział Jędrzej Jankowiak, trener Tęczy Leszno.

Tęcza Leszno – AZS Politechnika Korona Kraków 44:65 (16:15, 15:22, 10:14, 3:14)

Punkty dla Tęczy zdobywały: Sobańska 15, Walentowska 8, Hołtyn 7 (14 zb), Budeń 5 (10 zb), Franckowiak 3, Bułhak 3, Pawlukiewicz 2, Adamowicz 1, Łakoma 0, Brambor 0, Raczyńska 0.

Najwięcej dla AZS Politechniki Korony: Grabska 16, Krzywoń 10, Pratasewicz 9, Bacik 9. (andre/fot.andre).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*