Nie chcemy złej zmiany

W polityce nastąpiło jakieś przyspieszenie. Widać sroga zima idzie i samorządowcy się spieszą, skoro sesja Rady Miejskiej Leszna została zwołana na wtorek, a nie – jak nakazuje tradycja – na czwartek. Z jednej strony to dobrze, bo mogę komentować na gorąco, to co się wydarzyło wczoraj, z drugiej jednak źle – bo inni zdążyli to zrobić przede mną. Taki urok tygodnika. Ale co tam! Tematów na szczęście nie brakuje…

Przygarnij bezdomnego

Udając się do leszczyńskiego kina nigdy nie przypuszczałem, że tuż obok w pobliskim lesie koczują bezdomni. I to nie tylko latem, ale również teraz, gdy zima za pasem. Ich wybór – powie ktoś. Racja, ale czy w XXI wieku człowiek powinien koczować w szałasie niczym ludzie pierwotni?

Polub siebie i poczuj moc

Czujesz w sobie moc? Nie?! No to czas przyjrzeć się sobie! I siebie polubić, bo to nieodzowny warunek przemiany. Osobiście, oprócz fizycznej metamorfozy, właśnie taką – duchową reinkarnację – przechodzę. Dostałem to w pakiecie od organizatorów całego przedsięwzięcia, więc głupio było nie skorzystać. Spieszę donieść, na czym to wszystko polega.

Pamięć o pruskiej Lissie

We wtorek stałem się cięższy o 2,5 kg, a to za sprawą opasłej książki „Leszno w latach 1832-1914. W drodze ku nowoczesności” autorstwa Mirona Urbaniaka. Od tego momentu chłonę treść tej grubej, liczącej 500 stron, ale jakże cennej publikacji, choć pierwsze wydanie tej książki też mam na półce. Z pozycji, opisującej czasy pruskiego miasta Lissa, dowiedziałem się więcej o historii mojego miasta niż z kilku innych napisanych przez uznanych poznańskich historyków.

Każdy Piotr to łotr?

Kto zyska na całym tym partyjnym zamieszaniu? - zastanawia się Robert Lewandowski w swoim najnowszym felietonie

Nie trzeba było uciekać

Przyznam szczerze, iż nie wiem, po co to całe halo z przynależnością Wilkowic? Najpierw ludzie powynosili się z miasta w poszukiwaniu zdrowszego powietrza i …tańszych działek, a teraz marzą o powrocie. Ale nie chcą ruszyć się z miejsca, tylko żeby miasto przyszło do nich. Nie trzeba było stąd uciekać...!

Piekło w Raju

Przydałby mi się jakiś śmigłowiec – caracal czy black hawk, bym mógł wydostać się z własnego domu, bo będę miał z tym duże problemy. W piątek rusza bowiem kolejny etap przebudowy ulic Dekana i Kiepury, a ponieważ prace się ślimaczą, obawiam się, że drogowców może zaskoczyć zima.

Cudze chwalicie, swego nie znacie…

Miał być w Lesznie Patryk Dudek i go nie będzie. W Zielonej Górze mówią, że leszczyniacy podbili stawkę i przez to musieli więcej, niż planowali, zapłacić Dudkowi. No cóż, takie są prawa wolnego rynku. Nie mnie oceniać sytuację, bo nie od dziś wiadomo, że kluby zamiast współpracować wolą ze sobą rywalizować.

Proboszcz kontratakuje

Dwa fakty pozornie nie powiązane ze sobą układają mi się w całość. Chodzi o sprawę proboszcza parafii Żytowiecko, który w kwietniu na naszych łamach był negatywnym bohaterem tekstu. Autorka Lila Gabryelów opisała zachowania tego księdza, polegające na molestowaniu chłopców i mężczyzn: uczniów, ministrantów, wiernych. Proceder trwał ponoć ponad 30 lat! I co? I nic… Tak się składa, że wczoraj przeczytałem na profilu społecznościowym wpis znajomego o tym, że dokonał tzw. aktu apostazji, czyli wystąpił z Kościoła katolickiego.

Sami swoi dobrej zmiany

Ciąg dalszy dobrej zmiany w naszym regionie nastąpił. Prezesem stadniny koni w Racocie został (tymczasowo) Andrzej Jęcz, były starosta kościański i kurator oświaty, a przede wszystkim kojarzony z prawicą. Natomiast na dyrektora centrum edukacji OHP w Lesznie awansował leszczyński radny PiS Piotr Kois. W leszczyńskiej skarbówce też poleciała głowa naczelnika, lecz nie wiem, czy ta zmiana ma polityczny kontekst?