FOGO Unia trochę bliżej złota [GALERIA]

221

Żużlowcy FOGO Unii Leszno bliżej zdobycia kolejnego tytułu drużynowych mistrzów Polski. W pierwszym finałowym spotkaniu PGE Ekstraligi pokonali Betard Spartę Wrocław 49:41.

Wygrana, jak się należało spodziewać nie przyszła Bykom łatwo. Rozpoczęło się od zwycięstwa gości, ale po chwili na prowadzeniu po dublecie juniorów byli gospodarze.

Zespół Piotra Barona wkrótce wypracował sobie 6-punktową przewagę, ale zespół ze stolicy Dolnego Śląska odrobił straty i na tablicy wyników pojawił się remis 24:24.

To była wymiana ciosów. Na 5:1 gości dwa razy z taką samą mocą odpowiedzieli gospodarze. Po 12 biegu wygranym przez Smektałę i Pawlickiego mieliśmy 40:32.

Rafał Dobrucki w biegach nominowanych postawił wszystko na jedną kartę, korzystając z podwójnej rezerwy taktycznej. Goście liczyli w tym biegu na więcej, ale plany pokrzyżował im fenomenalny Janusz Kołodziej.

Dramatycznie było w 15 biegu. Najpierw groźny upadek zanotował Woffinden, który wpadł na tylne koło Zengoty. Brytyjczyk z mocno obolałą nogą zszedł jednak z toru o własnych siłach. W kolejnej powtórce prostą przedłużył Milik, który spowodował upadek Pawlickiego, który już wcześniej upadał na tor. Grymas bólu na twarzy ,,Pitera” był wielki. Gdy wszyscy spodziewali się wykluczenia Czecha sędzia Ryszard Bryła dopuścił do powtórki całą trójkę, choć Pawlicki ledwo wsiadał na motocykl.

W trzecim podejściu Milik okazał się najlepszy, pomimo, że Pawlicki kąsał jak mógł. Betard Sparta nie pozwoliła więc na powiększenie przewagi Byków i mecz zakończył się rezultatem 49:41.

FOGO Unia Leszno – Betard Sparta Wrocław 49:41

Betard Sparta: Tai Woffinden – 10+2 (3,3,2*,1,1*,u), Szymon Woźniak – 6+1 (1,w,3,2*), Maciej Janowski – 7 (2,2,0,3,d), Andrzej Lebiediev – 1 (0,0,1,-,), Vaclav Milik 15 (3,3,1,3,2,3), Damian Dróżdż – 2 (1,1,0), Lars Skupień – 0 (0,0,w)

FOGO Unia: Emil Sajfutdinow – 7+1 (2,2,2*,1,0), Peter Kildemand – 0 (0,0,-,-), Piotr Pawlicki – 10+2 (3,2,2*,2*,1), Grzegorz Zengota – 9 (1,1,3,2,2), Janusz Kołodziej – 9 (2,3,0,1,3), Bartosz Smektała – 10 (3,1,3,0,3), Dominik Kubera – 4+2 (2*,1*,1). (andre/fot. mac).

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*