Humor 46

105

Nauczyciel do dyrektora szkoły narzeka na uczniów:
– Nie wytrzymam z tymi baranami! Pytam ich, kto wziął Bastylię, a oni krzyczą, że to nie oni!
– Niech się pan tak nie denerwuje – uspokaja dyrektor. – Może to rzeczywiście ktoś z innej klasy…

Przed domem kłócą się dwie sąsiadki. W pewnym momencie jedna z nich nie wytrzymuje i krzyczy do drugiej:
– Ty stara małpo!
– Tylko nie stara! – odkrzykuje druga. – Tylko nie stara!

Rozmowa kumpli:
– Chyba się rozwiodę z moją żoną. Nie odzywa się do mnie od pół roku.
– Lepiej to przemyśl. Trudno znaleźć taką kobietę.

Żona wraca do domu. Mąż pyta:
– Gdzie byłaś? Miałaś wrócić od koleżanki o 21, a jest 2 w nocy?
– Parkowałam…

Przychodzi bezrobotny robotnik na budowę w sprawie pracy. Majster pyta:
– Co może pan robić?
– Mogę kopać – odpowiada bezrobotny.
– A co jeszcze może pan robić?
– Mogę nie kopać…

Wokół samicy pływa wieloryb i narzeka:
– Dziesiątki organizacji ekologicznych, setki aktywistów, tysiące polityków i naukowców, dziesiątki tysięcy ludzi na manifestacjach, rządy w tylu krajach robią wszystko, by zachować nasz gatunek, a ciebie boli głowa…

W zimowy wieczór gajowy złapał w lesie złodzieja, który kradł ścięte drzewo.
– Co, kradniemy drzewo?
– Panie gajowy, ja tylko zbieram paszę dla królików!
– Chcesz mi wmówić, draniu, że króliki jedzą drewno?
– Jeśli nie będą chciały jeść, to napalę nim w piecu…

Rodzina wilków ogląda telewizję. Gdy zaczyna się bajka o Czerwonym Kapturku, żona mówi do męża:
– Wyłącz ten telewizor!
– Dlaczego?
– Nie cierpię takich krwawych bajek.

Na lekcji przyrody nauczyciel mówi do uczniów:
– Małpa przez tydzień zjada tyle bananów, ile sama waży.
Jeden z uczniów pyta:
– A skąd ona wie, ile waży?

Jasiu przynosi do domu torbę pełną jabłek. Mama pyta go:
– Skąd masz te jabłka?
– Od sąsiada – odpowiada chłopiec.
– A on wie o tym? – pyta mama.
– No pewnie, przecież mnie gonił!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*