Humor

72

U dentysty:
– Co by pan radził zrobić z moimi żółtymi zębami?
– Niech pan nosi brązowe krawaty. Będą ładnie pasować.

Ksiądz naprawia przykościelny płot. Gromadka dzieci przygląda się temu uważnie. Ksiądz pyta:
– Co, patrzycie, jak się wbija gwoździe?
– Nie, słuchamy, co ksiądz powie, kiedy uderzy się w rękę.

Jasiu pyta babcię:
– Babciu, co to za ptak?
– Przecież to bocian. On przynosi dzieci.
Chłopiec na stronie pyta siostrzyczkę.
– Powiedzieć jej prawdę?
– Powiedz, niech nie umiera nieuświadomiona.

W przedziale podróżny zwraca się do nieznajomej kobiety siedzącej naprzeciw niego:
– Czy mogłaby pani powiedzieć swojemu synowi, żeby przestał mnie przedrzeźniać?
– Oczywiście… Kaziu! Przestań zachowywać się jak idiota!

Starszy gość na emeryturze miał problemy ze słuchem. W końcu trafił na lekarza, który bardzo mu pomógł. Miesiąc później facet wraca do lekarza na kontrolę. Lekarz mówi:
– Pański słuch jest w znakomitej formie. Pańska rodzina musi być bardzo zadowolona, że znowu pan słyszy.
– Och, jeszcze im nie powiedziałem. Po prostu siedzę i słucham rozmów. Już trzy razy zmieniałem mój testament!

– Jak nazwać nauczyciela bez nerwicy?
– Bezrobotny.

Rozmawia dwóch kumpli:
– Ciekawe dlaczego dali mi ksywkę Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę…
– Nie, stary! Po prostu gdy tylko ktoś odkręci butelkę, ty od razu się pojawiasz.

Po wakacjach spotykają się dwaj Japończycy:
– Gdzie byłeś? Co ciekawego widziałeś?
– Nie wiem, jeszcze nie zdążyłem obejrzeć zdjęć.

Gospodarstwo agroturystyczne. Właściciel zwraca się do turysty:
– Tutaj co rano będzie pana budziło pianie koguta.
– Świetnie! To niech go pan nastawi na wpół do dziesiątej.

Dzwoni student do profesora o trzeciej nad ranem i pyta:
– Panie profesorze, co pan robi?
– Jak to co?! Śpię!!!
– No właśnie, a ja sie uczę…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*