Humor

83

Idzie żołw, spotyka drugiego bez pancerza.
– Co ci się stało? – pyta.
– Aaa… uciekłem z domu.

Rozmowa sąsiadów:
– Szczęśliwego Nowego Roku!
– Zwariował pan, w lutym?
– To już luty? Cholera, jeszcze nigdy nie wracałem tak późno z sylwestra…

Do lekarza przychodzi kobieta z córeczką:
– Panie doktorze, ona ma chyba wytrzeszcz oczu. Co robić?!
– Poluźnić warkocz!

Mały Jaś pyta mamę:
– Mamo, skąd się wziąłem?
– No wiesz… bocian cię przyniósł!
– Rozumiem, bocian jest dystrybutorem, ale kto jest producentem?

Pewien dyrygent w rozmowie stale mówił o sobie, o swoich koncertach i sukcesach. W pewnej chwili się zorientował i mówi:
– Ale przepraszam, ja tak ciągle o sobie. Porozmawiajmy o panu. Jak panu się podobał mój ostatni koncert?

– Ile będę zarabiał? – pyta młody człowiek podejmujący pierwszą w życiu pracę.
– Na początek dostanie pan tysiąc złotych, ale później będzie pan mógł zarobić dużo więcej.
– Doskonale – ucieszył się młodzieniec. – To ja przyjdę później.

Mama pyta syna:
– Jasiu, jak się czujesz w szkole?
– Jak na komisariacie: ciągle mnie wypytują, a ja nic nie wiem.

Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
– Czego tam szukasz? – pyta żona.
– Terminu ważności…

– Tato, jaka jest różnica między wizytą a wizytacją? – pyta mały Jasiu.
– Widzisz, Jasiu, gdy my idziemy do babci, to jest wizyta, a gdy babcia przychodzi do nas, to jest wizytacja.

Dumny ojciec do synka:
– Bocian przyniósł ci siostrzyczkę! Chcesz ją zobaczyć?
– Później – pokaż mi najpierw bociana.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*