Humor

143

Turysta wrócił z wycieczki do Arizony:
– To było straszne – opowiada. – Nagle zostałem otoczony przez Indian! Indianie przede mną, za mną, wokół mnie…
– I co zrobiłeś?
– A co mogłem zrobić? Kupiłem od nich jeden z tych koców.

U wróżki:
– Proszę mi powiedzieć, jaka czeka mnie przyszłość? – pyta klientka.
– Z tego co widzę, to raczej nie najlepsza. Karty mówią, że pani mąż zostanie niebawem zamordowany.
– Tyle to ja sama wiem. Ale czy zostanę uniewinniona?

Rozmowa kumpli:
– Wygrałem milion złotych w totolotka!
– Gratuluję! A co na to twoja żona?
– Odebrało jej mowę.
– Zazdroszczę ci. Tyle szczęścia naraz.

Mąż niespodziewanie wraca do domu. Żona otwiera okno i mówi do kochanka:
– Skacz!
– Przecież to trzynaste piętro!
– Skacz! Nie czas na przesądy.

Żona do męża:
– Już trzy miesiące zastanawiasz się, jaki kupić samochód, a mnie zaproponowałeś małżeństwo już w trzecim dniu znajomości!
– Ależ kochanie, kupno samochodu to poważna sprawa.

Żona latarnika do męża:
– Kochanie, wygraliśmy w konkursie.
– Cudownie, ale co?
– Dwutygodniowe wakacje nad morzem.

– To straszne, czym dzisiaj zajmują się lekarze! – mówi dyrektor do znajomego. – Wyobraź sobie, że dziś rano księgowa zwolniła się u mnie, żeby pójść do przychodni, a wróciła z nową fryzurą.

Żona do męża:
– Musimy zwolnić naszego szofera! Dzisiaj o mało mnie nie zabił
– Zaraz zwolnić… Dajmy mu drugą szansę.

Ojciec ogląda zeszyt synka:
– Oj, nierówno literki piszesz.
– To nie literki, tato. To nuty.

W otwartym oknie siedzi wariat i krzyczy do ludzi:
– Jestem wysłannikiem boga! Jestem wysłannikiem boga!
Na to drugi wariat:
– Nieprawda! Nie słuchajcie go! Nikogo nie wysyłałem!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*