Humor

79

Ojciec do syna:
– Jak tam postępy w szkole?
– W porządku. Kontrakt z piątą klasą przedłużony na następny rok.

W szpitalu lekarz pyta pacjenta:
– Czy nie odczuwa pan nudności?
– Nie, mam tu takie małe radyjko.

Mąż do żony:
– Kochanie, czy jakbym stracił pracę i zdrowie, nadal byś mnie kochała?
– Kochała, oczywiście, że kochała. Tęskniła, ale kochała.

Mama pyta Jasia:
– Dlaczego zjadłeś ciasto przeznaczone dla Kasi?
– Bo ja nie wierzę w przeznaczenie.

Synek zwraca się do ojca:
– Tato, dlaczego wszystkie bajki kończą się ślubem?
Ojciec wzdycha:
– Bo po ślubie kończy się bajka…

– Czym różni się mężczyzna od telefonu ?
– Niczym. Albo pomyłka, albo zajęty, albo poza zasięgiem.

Matka krzyczy na córkę:
– Zabraniam ci wracać tak późno do domu! Masz dopiero 17 lat. Ja w twoim wieku…
– Wiem, wiem – przerywa córka – siedziałaś cały czas w domu, bo miałam pięć miesięcy…

Rozmawiają dwie przyjaciółki przy kawie. Nagle jedna mówi:
– Wiesz, razem z mężem wynaleźliśmy wspaniały środek antykoncepcyjny. 100% skuteczności!
– Naprawdę? No mów jaki?!
– Przed każdym pójściem do łóżka, spędzamy wieczór z naszymi dziećmi.

Dwaj robotnicy na budowie rzucają monetę.
– Jak wypadnie reszka, gramy w karty – mówi jeden.
– Jak wypadnie orzeł, idziemy na piwo – dodaje drugi.
– A jak stanie na sztorc?
– Trudno, pech to pech, wtedy zabieramy się do roboty…

Pewien dyrygent w rozmowie stale mówił o sobie, o swoich koncertach i sukcesach. W pewnej chwili się zorientował i mówi:
– Ale przepraszam, ja tak ciągle o sobie. Porozmawiajmy o panu. Jak panu się podobał mój ostatni koncert?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*