Humor

50

Rozmowa kumpli:
– Jutro są urodziny mojej dziewczyny. Mam zamiar zrobić jej niespodziankę.
– Co jej kupisz?
– Nic.
– Przecież to nie jest żadna niespodzianka.
– Jest, bo ona na pewno spodziewa się prezentu.

Małżeństwo ogląda melodramat:
– Jak myślisz – pyta zapłakana żona – czy oni w końcu się pobiorą?
– Na pewno. Takie filmy zawsze kończą się tragicznie.

W restauracji klient pyta kelnera:
– Mam 10 zł. Co mi pan proponuje?
– Inną restaurację.

Mąż myśliwy telefonuje do domu:
– Kochanie, już za dwie godziny będę w domu.
– A jak tam łowy?
– Jakby ci to powiedzieć, kochanie… Przez miesiąc nie kupujemy mięsa.
– A co upolowałeś? Jelenia? Dzika? – dopytuje się kobieta.
– Nie… Przepiłem całą pensję.

Na podwórku kura ucieka przed goniącym ją kogutem. Pędzi, ile sił i myśli:
– Zrobię jeszcze dwa kółeczka, żeby nie pomyślał, że jestem taka łatwa.

Rozmowa przyjaciół:
– Wczoraj poszedłem do psychologa.
– I co?
– Przez godzinę opowiadał mi o tym, że jego żona i teściowa to zołzy. Od razu zrobiło mi się lepiej.

Przychodzi baba do lekarza:
– Co pani najbardziej dokucza? – pyta doktor.
– Mąż, ale do pana przyszłam z powodu mojej wątroby.

Lekarz do pacjenta – hipochondryka:
– To, że żona pana zdradza, nie znaczy, że muszą panu rosnąć rogi. To tylko takie powiedzenie.
– Uff… Całe szczęście, bo myślałem, że brakuje mi wapna.

Na spotkaniu AA:
– Cześć, jestem Darek. Piję od 20 lat. Przyszedłem tutaj, bo podobno rozwiązujecie problemy związane z alkoholem.
– Oczywiście. Powiedz nam, jak możemy ci pomóc?
– Brakuje mi 1,50 zł.

Mąż niespodziewanie wraca do domu. Żona otwiera okno i mówi do kochanka:
– Skacz!
– Przecież to trzynaste piętro!
– Skacz… Nie czas na przesądy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*