Humor

35

Żona do męża:
– Znowu leżysz na kanapie.
– Dzięki temu zawsze wiesz, gdzie można mnie znaleźć.

– Mamo, czy to prawda, że znaleźli mnie w kapuście?
– Tak, a wczoraj za garażami, przedwczoraj na przystanku… Musisz przestać pić, synku.

Na egzaminie z anatomii w akademii medycznej profesor zadaje studentce pytanie:
– Jaki narząd jest u człowieka symbolem miłości?
– U mężczyzny czy u kobiety? – usiłuje zyskać na czasie studentka.
– Mój Boże! – wzdycha profesor i w zadumie kiwa sędziwą głową. – Za moich czasów było to po prostu serce.

Po roku studiów przyjeżdża do domu studentka i od progu woła:
– Mamo, mam chłopaka!
– Świetnie, córeczko! A gdzie studiuje?
– Ależ mamo, on ma dopiero dwa miesiące!

Stoi wariat przy automacie z colą, wrzuca monetę, otwiera puszkę, wypija i tak przez kwadrans. Facet stojący za nim nie wytrzymuje:
– Panie, ja też chcę się napić!
– Nie ma głupich, ja wciąż wygrywam!

Bóg stwierdził, że Adamowi się nudzi i postanowił temu zaradzić. Zwraca się zatem do Adama:
– Adamie, widzę, że ci się nudzi. Postanowiłem stworzyć ci istotę. Istotę, która będzie piękna, mądra i inteligentna. Cudowna, miła, będzie ci służyć i wspierać cię. Jednym słowem, stworzę ci istotę idealną! Ale musisz mi oddać swoją nogę…
– Nogę?!… A co dostanę za żebro?

Ojciec strofuje syna:
– Wziąłbyś się wreszcie za jakąś robotę! Ja w twoim wieku po całych nocach rozładowywałem wagony…
Z kuchni dobiega głos matki:
– Taaa… dopóki cię nie złapali.

Młody rolnik ogląda sad i poucza właściciela:
– Pan ciągle pracuje w oparciu o stare metody. Będe zdziwiony, jeśli z tego drzewka uda się panu zebrać choćby 10 kg jabłek.
– Ja też będę zdziwiony, bo zawsze zbierałem z niego gruszki…

Przychodzi baba do lekarza:
– Panie doktorze, wyrostek mi dokucza.
– Niech pani kopnie gówniarza, to się odczepi.

Siedzi ślimak pod drzewem i wali z całej siły głową w pień. Wali, wali, aż w końcu stracił przytomność. Po chwili ocknął się i znowu zaczyna walić głową w pień. Z góry przygląda się całemu zajściu dzięcioł i po chwili zwraca się do swojej małżonki:
– Kochanie, chyba już nadeszła odpowiednia pora, aby powiedzieć naszemu synkowi, że został adoptowany…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*