Humor

50

Żona dzwoni do męża:
– Gdzie ty znowu siedzisz?!
– Pamiętasz, kochanie, tego jubilera, u którego widziałaś ostatnio taki piękny naszyjnik?
– Tak, najdroższy…
– No, to ja siedzę w barze obok.

Na lekcji religii ksiądz mówi o dobroci Pana Boga:
– Jeśli na przykład któryś ze zmysłów człowieka szwankuje, to dobry Bóg dba o to, żeby inne zmysły były bardziej udoskonalone. Na przykład ślepiec ma bardziej wyczulony dotyk i słuch. Może któreś z was, drogie dzieci, poda mi inny przykład?
Na co zgłasza się Jaś i mówi:
– Mój wujek ma krótszą prawą nogę, ale za to jego lewa noga jest dłuższa.

Spotyka się dwóch biznesmenów:
– Słuchaj, zauważyłem, że w twojej firmie wszyscy przychodzą do pracy bardzo wcześnie. Jak ty to robisz?
– Prosty trick! Mam dwudziestu pracowników i piętnaście miejsc parkingowych…

– Czego nauczyłeś się dziś w szkole? – pyta mama Jasia.
– Katechetka powiedziała nam, że iPhone to dzieło szatana.
– Hmm, naprawdę? A dała na to jakiś dowód?
– Oczywiście! Jak się go poleje wodą święconą, to przestaje działać!

Małżeństwo po udanej terapii przychodzi z podziękowaniami do lekarza:
– Dziękujemy, panie doktorze!
– Docencie, docencie – poprawia lekarz.
– Doceniamy, doceniamy.

Siedzi sobie wróbel na gałęzi. Przylatuje wrona.
– A co ty jesteś za ptak? – pyta wróbel.
– Wrona. A ty?
– Ja to jestem orzeł, tylko w dzieciństwie trochę chorowałem…

Podczas zbiórki kompanii kapral mówi do żołnierzy:
– Ci, co znają się na muzyce – wystąp!
Z szeregu występuje czterech.
– Pójdziecie do kapitana. Trzeba mu wnieść pianino na ósme piętro.

Rozmowa przyjaciółek:
– Chcę się rozwieść.
– Co się stało?!
– Mąż mnie traktuje jak psa!
– Bije cię?
– Nie. Chce, żebym mu była wierna…

Podczas spowiedzi ksiądz pyta:
– Wyrzekasz się, synu, szatana?
– Nie mogę, ojcze! Mam z nią dwoje dzieci!

Mąż do żony:
– Kochanie, spełniło się twoje marzenie, by zamieszkać w droższym mieszkaniu. Od przyszłego miesiąca podnoszą nam czynsz.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*