Humor

48

Rozmawa kumpli:
– Słyszałem, że twoja żona rozbiła twoje nowe Porsche. Stało jej się coś?
– Jeszcze nie, zamknęła się w łazience…

W mieszkaniu dzwoni telefon. Słuchawkę podnosi ojciec trzech dorastających córek i słyszy, jak ktoś ciepłym barytonem pyta:
– Czy to ty, żabko?
– Nie, tu właściciel stawu…

Przychodzi facet do psychiatry i mówi:
– Panie doktorze, ostatnio śnią mi się bohaterowie “Gwiezdnych wojen”.
– A kiedy to się zaczęło?
– “Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce…”

– Mamo, czy ja byłem planowanym dzieckiem? – pyta Jasiu.
– Ojca spytaj.
– Jakiego ojca?
– No, właśnie…

Tata mówi do Jasia:
– Nie rozumiem, jak ty możesz zadawać się z Wojtkiem. Przecież to niegrzeczny chłopiec, najgorszy uczeń w klasie!
– Przez wdzięczność, tato. Gdyby nie on, ja byłbym najgorszym uczniem.

Mąż do żony:
– Kochanie, spełniło się twoje marzenie, by zamieszkać w droższym mieszkaniu. Od przyszłego miesiąca podnoszą nam czynsz.

Pytanie w teleturnieju:
– Myli się tylko raz.
– Brudasy.

– Jak matematycy zapraszają się na piwo?
– Chodź, zamienimy procenty na promile.

Przychodzi baba do lekarza:
– Panie doktorze, wyrostek mi dokucza.
– Niech pani kopnie gówniarza, to się odczepi.

Wędkarz nad brzegiem jeziora łowi ryby, obok siedzi jego żona. On zarzuca wędkę i po chwili wyciąga buta. Zarzuca ponownie i wyciąga czajnik. Zaraz potem łowi młynek do kawy, radio, telewizor…
Żona na to:
– Bogdan, tam chyba ktoś mieszka…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*