Humor

54

Mała dziewczynka przychodzi do sklepu zoologicznego i mówi:
– Poproszę tego małego króliczka z wystawy.
Ekspedientka z uśmiechem pyta:
– A chcesz tego czarnego, czy może białego?
– Mojego pytona nie interesuje, jakiego on będzie koloru.

W przedziale podróżny zwraca się do nieznajomej kobiety siedzącej naprzeciw niego:
– Czy mogłaby pani powiedzieć swojemu synowi, żeby przestał mnie przedrzeźniać?
– Oczywiście… Kaziu! Przestań zachowywać się jak idiota!

Szkot czyta książkę. Od czasu do czasu gasi światło, potem znów je zapala.
– Co ty robisz? – pyta żona.
– Przecież kartki mogę przewracać po ciemku.

Rozmowa kwalifikacyjna:
– Gdyby miała pani możliwość porozmawiać z dowolną osobą, żyjącą lub nie, kogo by pani wybrała?
– Osobę żyjącą.

Polonista zwraca się do swojej żony:
– Czy mnie kochasz, najdroższa?
– Oczywiście! – odpowiada żona.
– Całym zdaniem, proszę!

Sekretarka odbiera telefon i mówi:
– Niestety, szef jest na naradzie, ale jeśli ma pan bardzo pilną sprawę, to go obudzę.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*