Humor

54

Rozmowa kumpli:
– I pomyśleć, że Jasiek się żeni…
– A jeszcze wczoraj to na czworakach raczkowało po podwórku i taplało się w kałużach…
– No, super był ten wieczór kawalerski!

Żona wróciła z kliniki chirurgii plastycznej.
– Jak ci się podobam?
Mąż przygląda się jej uważnie i mówi:
– Zrobili, co mogli.

Rozmowa kumpli:
– Ale miałem szczęście!
– Co się stało?
– Znalazłem dziś na dworcu 19,81 zł. Myślałem, że podniesie je jeden koleś, ale widocznie był zbyt zajęty graniem na gitarze.

Psychiatra pokazuje pacjentowi trójkąt.
– Z czym to się panu kojarzy?
– Z seksem.
– A to? – pyta lekarz, pokazując koło.
– Z seksem.
– A to? – lekarz demonstruje kwadrat.
– Z seksem.
– Cierpi pan na obsesję seksualną – pada diagnoza.
– Ja?! Przecież to pan mi te wszystkie świństwa pokazuje!

W barze:
– Proszę piwo bez soku.
– Bez jakiego soku? – pyta barman.
– Może być malinowego.

Kowalskiego ugryzł komar. Mężczyzna najpierw złapał owada, a po chwili przyjrzawszy się mu wnikliwie, wypuścił.
– Dlaczego to zrobiłeś? – pyta żona.
– Nie mogłem go zabić – odpowiada Kowalski. – W jego żyłach płynie teraz moja krew.

Mąż do żony:
– Nie twierdzę, kochanie, że twoja mama źle gotuje, ale zaczynam rozumieć, dlaczego twoja rodzina modli się przed posiłkami.

Rozmawiają dwie teściowe:
– Co robi pani zięć?
– Zwykle robi, co mu każę.

Matka krzyczy na córkę:
– Zabraniam ci wracać tak późno do domu! Masz dopiero 17 lat. Ja w twoim wieku…
– Wiem, wiem – przerywa córka – siedziałaś cały czas w domu, bo miałam pięć miesięcy…

Żona zwraca do męża:
– Kochanie, jutro jest rocznica naszego ślubu. Jak ją uczcimy?
– Może minutą ciszy?…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*