Humor

64

Sędzia pyta małżonków:
– Więc chce się pan rozwieść?
– Tak.
– Pani też?
– Tak.
– I proszę! A państwo twierdzą, że się nigdy ze sobą nie zgadzają.

Rozmawiają dwie przyjaciółki:
– Nigdy w życiu nie pójdę już z mężem na ryby.
– A co się stało?
– Już początek był fatalny. Za głośno rozmawiałam, nie umiałam założyć przynęty, za wcześnie podcięłam rybę…
– Co było potem?
– Tragedia! Złowiłam trzy razy tyle ryb co on.

Nauczycielka zwraca się do ucznia, patrząc mu wnikliwie w oczy:
– Zawsze, gdy jest klasówka, ciebie nie ma, bo babcia jest chora.
– Tak, proszę pani, my też podejrzewamy, że babcia symuluje.

Podczas pierwszego widzenia w więzieniu żona mówi do męża:
– W ciągu tych kilku miesięcy musisz się trochę opalić.
– Dlaczego?!
– Wszystkim znajomym powiedziałam, że pojechałeś na wyprawę do Afryki.

Syn piekarza poszedł do wojska. Po tygodniu ojciec dostaje list: “Tato, tu jest rewelacyjnie! Można się wylegiwać do 6 rano!”.

Jasiu do cioci:
– Bardzo dziękuję cioci za prezent.
– Ależ nie ma za co, Jasiu.
– Też tak myślę, ale mama kazała podziękować.

– Tatusiu, czy jak byłeś mały, to też dostawałeś od swojego taty lanie?
– No pewnie!
– A dziadek od swojego taty?
– Oczywiście.
– A pradziadek?
– Też! Ale dlaczego pytasz?
– Bo chciałbym się w końcu dowiedzieć, kto zaczął.

Policjant zatrzymuje kobietę jadącą samochodem:
– Pani nie ma powietrza w oponach.
– Wiem, ale tylko na dole. Na górze mam.

Jasiu mówi do kolegi:
– Moja siostra to ma szczęście.
– Dlaczego?
– Była na prywatce i tam grali w taką grę, że każdy chłopiec musiał pocałować dziewczynę lub dać jej tabliczkę czekolady.
– I co?
– Przyniosła dwanaście tabliczek…

– Krysiu – mówi mąż do żony – okryj mnie kocem i zgaś światło.
– Zwariowałeś?! Jesteśmy w filharmonii!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*