Humor

74

Dwóch Anglików w średnim wieku gra w golfa. W pewnej chwili obok pola golfowego przechodzi kondukt żałobny. Jeden z grających odkłada kij i zdejmuje czapkę.
– Cóż to – dziwi się drugi – przerywa pan grę?
– Proszę mi wybaczyć, ale – bądź co bądź – byliśmy 25 lat małżeństwem.

Profesor filologii polskiej na wykładzie:
– Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
Na to student z ostatniej ławki:
– Dobra, dobra…

Żona do męża:
– Jesteś najgorszym leniem jakiego znam. Pakuj się i wynoś!
– Ty mnie spakuj…

Kelner do klienta:
– Słucham pana…
– Nie odpowiada mi ta zupa.
– A o co ją pan pytał?

Mąż do żony:
– Pamiętasz, jacy byliśmy szczęśliwi dziesięć lat temu?
– Ależ Stasiu, dziesięć lat temu nie znaliśmy się wcale!
– No właśnie, no właśnie.

Wchodzi kobieta do windy, a tam sąsiad pyta:
– Na drugie?
– Agnieszka.

Przychodzi koń do baru:
– Piwo proszę.
– 10 zł.
Kiedy koń powoli sączy piwo, barman zagaduje:
– Rzadko widujemy tu konie.
– Nie dziwię się! Piwo za 10 zł…

Żona do męża:
– Kochanie, co mi kupiłeś na urodziny?
– Wyjrzyj przez okno. Widzisz tego czarnego mercedesa?
– Jasne, że widzę!
– Rajstopy w tym kolorze ci kupiłem…

Ogłoszenie w gazecie:
Sprzedam encyklopedię Britannica. Stan bardzo dobry. Nie będzie mi już potrzebna. Ożeniłem się tydzień temu. Żona wszystko wie lepiej.

Rozmowa na czacie:
– Ile masz wzrostu?
– 145 cm.
– O, to z ciebie mała księżniczka. A ile ważysz?
– A ważę jeszcze mniej, tylko 120.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKosztowne baseny
Następny artykułHoroskop

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*