Humor

35

Mama pyta Jasia:
– Brałeś prysznic?
– Dlaczego, jak coś zginie, to zawsze jest na mnie?!

Rozmowa kumpli:
– Żona obraziła się na mnie śmiertelnie.
– O co?
– Sama zaproponowała, że powinniśmy zostać najlepszymi przyjaciółmi. No to otworzyłem nam piwo i zacząłem opowiadać o tym, jak moja żona ostatnio przytyła.

– Jak twoja bezsenność?
– Byłem u lekarza.
– I co zalecił?
– Pięćdziesiątkę przed snem.
– I co? Pomaga?
– Pewnie. Wczoraj kładłem się osiem razy.

7 marca, chłopak dzwoni do dziewczyny:
– Jakie kwiaty lubisz najbardziej?
– Czerwone róże.
– Rozumiem. A chciałabyś może zjeść kolację w restauracji i wypić dobre wino?
– Pewnie! A co planujesz?
– Wybieram ci kartkę na Dzień Kobiet i zastanawiam się, co ma być na obrazku.

Policjant zatrzymuje kobietę jadącą samochodem i mówi:
– Pani nie ma powietrza w oponach.
– Wiem, ale tylko na dole. Na górze mam.

Jak wkurzyć kobietę w dwóch prostych krokach:
1. Zrobić jej zdjęcie.
2. Nie pokazać go jej.

– Doktorze, coś mnie kłuje w boku.
– To dobroć, zaufanie i współczucie.
– W jakim sensie?
– One zawsze bokiem wychodzą.

Na ulicy spotyka się dwóch znajomych:
– Dzisiaj jestem strasznie zmęczony, a zamiast odpocząć, będę musiał wbić się w garnitur i iść do jakichś kretynów, bo żona przyjęła zaproszenie na wieczór.
– Ta, wiem, to my was zaprosiliśmy…

Mąż do żony:
– Gdybym kiedyś miał funkcjonować tylko dzięki jakiejś maszynie, to proszę, odłącz mnie.
– Nie ma sprawy.
– Ej, co ty robisz? Zostaw ten router!

Rozmowa kumpli:
– Mój syn powiedział ostatnio swoje pierwsze słowa!
– Co dokładnie?
– Gdzie ty byłeś przez ostatnie 20 lat?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*