Im Oksford był niestraszny

316
Absolwenci I i II LO w Lesznie (od lewej): Tomasz Dobrzycki, Michał Przykucki i Andrzej Wolniewicz robią kariery naukowe w Anglii fot. arch

Leszczyniak Tomasz Dobrzycki po ukończeniu II LO w Lesznie w 2009 roku na profilu matematyczno-językowym wyjechał do Wielkiej Brytanii, aby rozpocząć studia w dziedzinie genetyki na University of York.

W Yorku nie mogłem już polegać na reputacji wyróżniającego się ucznia. Zadziałało to tylko na moją korzyść, gdyż dodało mi samodzielności, ambicji i pewności siebie. Zacząłem działać w komitetach studenckich i pozyskiwać nowe umiejętności. Stałem się otwarty na świat i gotowy do podejmowania wyzwań. Studia umożliwiły mi także zdobycie cennego doświadczenia w pracy naukowej, gdyż w ich skład wchodził tzw. Year in Europe, czyli roczna wymiana studencka finansowana przez Unię Europejską w ramach programu Erasmus. Jeszcze przed jej rozpoczęciem dostałem się na dwumiesięczny staż badawczy na moim macierzystym wydziale, badając rytmy dobowe na poziomie komórkowym. Wyniki mojego projektu zostały opublikowane w 2014 roku w prestiżowym czasopiśmie naukowym „Journal of Biological Chemistry” – wyjaśnia Tomasz Dobrzycki.

Następnie przez dziesięć miesięcy pracował w Instytucie Biologii Molekularnej Komórki i Genetyki Maxa Plancka w Dreźnie nad projektem dotyczącym rozwoju komórek rozrodczych u nicieni. Po powrocie do Yorku, będąc na ostatnim roku studiów licencjackich, Tomek podjął decyzję, aby kontynuować pracę naukową. Doświadczenie i bardzo dobre wyniki w nauce pozwoliły mu na doktorat w dziedzinie biologii chromosomu i rozwoju na University of Oxford.

[…]

Pochodzący z Gostynia Andrzej Wolniewicz od 2008 roku jest absolwentem klasy biologiczno-chemicznej I LO w Lesznie. Od dziecka interesował się biologią, a w gimnazjum rozpoczął indywidualny tok nauczania właśnie z tego przedmiotu.

– W liceum najbardziej interesowałem się biologią organizmów z naciskiem na biologię ewolucyjną. Po maturze wybrałem jednak studia medyczne, kierując się ograniczonymi, jak wówczas mi się wydawało, możliwościami pracy naukowej jako biolog ewolucyjny w Polsce. Wtedy nie rozważałem w ogóle studiów za granicą. Niestety, krótko po rozpoczęciu medycyny zorientowałem się, że zamiast nauki anatomii i fizjologii człowieka wolałbym zgłębiać swoją wiedzę w zakresie bioróżnorodności i ewolucji życia na Ziemi – opowiada Andrzej.

Właśnie wtedy postanowił spróbować swych sił za granicą i aplikował na najlepsze uczelnie w Wielkiej Brytanii, w tym na słynny Uniwersytet Oksfordzki. Już wtedy w Anglii studiował jego znajomy – Tomek Dobrzycki, który zmotywował go pozytywną opinią o tamtejszych studiach. Po przejściu niełatwego procesu rekrutacyjnego, którego najbardziej wymagającą częścią była rozmowa kwalifikacyjna z profesorami uniwersytetu, jesienią 2010 roku rozpoczął studia na Oksfordzie.

Początki były ekscytujące. Pierwszego dnia poznałem nowych kolegów z Wielkiej Brytanii, Europy, a także z tak odległych krajów jak Chiny czy Malezja. Było to dla mnie ogromnym przeżyciem, bo wcześniej nie miałem styczności z tak międzynarodową społecznością. Byłem też zachwycony możliwością korzystania z najnowszych i najlepszych podręczników do nauki biologii, pod których ciężarem półki biblioteczne dosłownie się uginały. Emocjonujące było uczęszczanie na wykłady i zajęcia naukowców, o których badaniach wielokrotnie słyszałem jeszcze przed rozpoczęciem studiów. Możliwość kształcenia się pod okiem najlepszych specjalistów z dziedziny biologii oraz polemizowania z nimi na temat moich pomysłów zawartych w wypracowaniach, które musiałem pisać już od pierwszego tygodnia studiów, była czymś wyjątkowym – przyznaje Andrzej.

[…]

Michał Przykucki w 2002 roku po ukończeniu I LO w Lesznie, klasy o profilu matematyczno-fizycznym, rozpoczął studia magisterskie z informatyki na Wydziale Podstawowych Problemów Techniki Politechniki Wrocławskiej. Następnie w Trinity College Uniwersytetu w Cambridge ukończył studia magisterskie i doktoranckie z matematyki, po czym przeprowadził się do Oksfordu, gdzie pracuje jako matematyk na stanowisku młodszego pracownika naukowego w St. Anne’s College.

Zajmuję się pracą badawczą w zakresie kombinatoryki i rachunku prawdopodobieństwa. Wiele moich wyników dotyczy teorii grafów, która jest matematyczną teorią opisującą właściwości i ewolucję sieci. Przy jej pomocy możemy modelować np. sieci społeczne i komputerowe, szukać słabych ogniw w sieciach drogowych lub opisywać…rozprzestrzenianie się plotek na Facebooku. Prowadzę też zajęcia dydaktyczne dla studentów matematyki i informatyki. W Wielkiej Brytanii jestem już ósmy rok. Dlaczego wybrałem taką dziedzinę? Na pewno swoje zamiłowanie do nauk ścisłych zawdzięczam dziadkom oraz tacie, który uczy matematyki – wyjaśnia Michał.

Zapytany o to, jak wspomina studia w Cambridge, odpowiada bez zastanowienia: „Fantastycznie! ”

Choć pierwszy rok zmusił mnie do wysiłku intelektualnego, jakiego wcześniej sobie nie wyobrażałem, to było warto dla tych przeżyć, które czasem brzmią aż nierealnie. Studiując w byłym college’u Newtona człowiek zaczyna się oswajać z sytuacjami, które w żaden sposób „normalne” nie są. Mogę tu wymienić wykłady noblistów, oglądanie filmu w kinie ramię w ramię ze Stephenem Hawkingiem, wiosłowanie w regatach na Tamizie, wycieczkę na Wimbledon, czy na mecz na Old Trafford. Do tego ceremonie, bale i uroczyste kolacje w średniowiecznych jadalniach, a na koniec satysfakcja z uzyskanego na studiach wyniku. Bardzo się cieszę, że miałem okazję w tym uczestniczyć – przyznaje Michał. Natalia Kurpisz

Cały artykuł w 25. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*