Inwestuj bezpiecznie i z głową

52
Fot. arch

To nie są dobre czasy na znaczące pomnażanie oszczędności. Konta osobiste są w większości nieoprocentowane, na lokatach bankowych nie można zarobić średnio nawet 3 proc. brutto rocznie. Alternatywą są bardziej ryzykowne inwestycje – obligacje, akcje, fundusze inwestycyjne. Jeśli podejmiemy ryzyko, zyski mogą być kilkukrotnie wyższe. Nie warto jednak inwestować w ciemno: fundusze czy akcje to nie lokata z określonym oprocentowaniem, więc trzeba to robić z głową.

Inflacja na poziomie 2 proc. sprawia, że pieniądze na nieoprocentowanych kontach osobistych nie tylko nie zarabiają, ale realnie tracą na wartości. Co zrobić, by tak się nie działo? Założenie rocznej lokaty terminowej oprocentowanej średnio 2,5 proc. brutto (minus tzw. podatek Belki) pozwoli z trudem zachować wartość pieniędzy. Najbardziej bezpieczne są obligacje skarbowe i korporacyjne, ale roczne stopy zwrotu są często niewiele większe od oprocentowania lokat bankowych. Instrumenty dłużne są znacznie bezpieczniejsze od akcji, ale tylko ich dobra selekcja zapewni bezpieczeństwo oszczędności.

Niestety, dla inwestorów złoto czasy świetności ma za sobą i nie ma większych widoków, by powróciło do rekordowych wartości. Największy zarobek (ale też i możliwość straty) dają akcje i fundusze inwestycyjne. Można inwestować samodzielnie, ale lepiej korzystać z pomocy biur maklerskich i doradców. Nie zawsze wiąże się to z dodatkowymi opłatami, bo często pomoc wliczona jest np. w cenę polisy inwestycyjnej lub jest konsekwencją zainwestowania określonej kwoty. Można też korzystać z wielu portali ekonomicznych i finansowych, które publikują m.in. rankingi, oceny i komentarze poświęcone inwestowaniu. kom

Cały artykuł w 15. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*