Kapcie i tenisówki na szkolnych korytarzach

148
Fot. Bogdan Ludowicz

W Zespole Szkół i Placówek Oświatowych w Lubiniu uczy się w sumie około 150 młodych ludzi. Są to przedszkolacy oraz uczniowie podstawówki i gimnazjum. Łączy ich wiele, w tym fakt, że wszyscy na czas zajęć zmieniają obuwie.

To mój pomysł – nie ukrywa Marcin Jędroszkowiak, dyrektor ZSiPO w Lubiniu, który swoją funkcję sprawuje od tego roku szkolnego. – Wcześniej z takiego rozwiązania korzystali tu jedynie przedszkolacy i uczniowie najmłodszych klas podstawówki.

Dyrektor przekonuje, że zachęta do zmiany obuwia, szczególnie w sezonie jesienno-zimowy, podyktowana jest troską o zdrowie i dobre samopoczucie uczniów. Czyste korytarze i sale lekcyjne to poboczna korzyść, a nie cel sam w sobie.

Modne, szczególnie wśród młodzieży, wysokie glany czy ciężkie trapery z pewnością nie są przystosowane do kilkugodzinnego noszenia w ciepłych, ogrzewanych pomieszczeniach. Jest w nich za gorąco i niewygodnie. Uczniowie stają się więc apatyczni i zmęczeni, trudniej im przyswajać wiedzę. Nie wspominając już o tym, co dzieje się z ich stopami – podkreśla M. Jędroszkowiak.

Dyrektor nie opracował żadnych wytycznych dotyczących zmiennego obuwia, które dzieci i młodzież mają ubierać w szkole. Nie chce bowiem obarczać rodziców dodatkowymi kosztami. Zaznaczył, że nie muszą to być tradycyjne, wsuwane kapcie. Mile widziane są też tenisówki czy lekkie adidasy albo sandały.

Około 90 procent uczniów bez problemu stosuje się do nowych zaleceń. Najwięcej opornych jest wśród gimnazjalistów – przyznaje M. Jędroszkowiak. – Nie ma u nas jednak kar dla tych, którzy nie zmieniają obuwia. Zależało mi, aby wszystko odbyło się w drodze ewolucji, a nie rewolucji. I to zadziałało. Z każdym dniem osób w tenisówkach przybywało. Część rodziców przyszła osobiście podziękować za wprowadzenie w życie tego pomysłu.

Lubińska placówka nie jest jedyną w regionie, choć z pewnością jedną z niewielu, gdzie zmiana obuwia jest wymagana. Czy to będzie teraz nowy trend? Być może warto się nad tym zastanowić. Dobrze dobrane obuwie to jest najważniejsze dla zdrowia stóp i właściwej sylwetki dziecka, a z tym u nas nie jest najlepiej. Ortopedzi biją na alarm: 80 procent polskich nastolatków ma skoliozę, a 90 procent płaskostopie. mach

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*