Kroniki opactwa zdigitalizowane

63

Opactwo benedyktynów w Lubiniu, gm. Krzywiń należy do najstarszych zgromadzeń zakonnych w naszym kraju. Powstało w XI wieku, a jednym z jego fundatorów był król Bolesław Śmiały. Według nieżyjącej już wybitnej historyk i archeolog prof. Zofii Kurnatowskiej lubińscy benedyktyni mieli wspierać w akcji misyjnej biskupa poznańskiego. Na przestrzeni dziejów zgromadzenie to odcisnęło także ogromne piętno na historii polskiego piśmiennictwa.

Postacią znaną prawie każdemu jest nasz pierwszy kronikarz Gall Anonim. Już w szkole młodzież dowiaduje się, że opisał on początki naszego państwa – od legendarnego Piasta do 1113 r. – w swej „Kronice Polskiej”. Prawdopodobnie jednym ze zleceniodawców jego pracy był książę Bolesław Krzywousty. Według niektórych przez dłuższy czas pisał on swą kronikę właśnie w Lubiniu.

[…]

Mniej zagadek niesie ze sobą postać Macieja z Lubinia. To zakonnik bardzo mało znany, którego jednak czyn odbił ogromne piętno na naszym regionie. Jako pierwszy użył on bowiem terminu „Polonia Maior”, czyli Wielkopolska.

Był on książęcym notariuszem na dworze Bolesława Pobożnego – ustalił nieżyjący już o. Mateusz Skibniewski, opiekun klasztornej biblioteki. – To właśnie spod jego pióra pojawiła się po raz pierwszy w dokumencie z 15 czerwca 1257 r., nigdzie wcześniej niespotykana, denominacja regionu podległego temuż księciu „Polonia Maior”, czyli Wielkopolska. Poprzednicy jego tytułowali się książętami Kalisza lub Gniezna. Pierwszy o. Maciej z Lubinia użył terminu dux Poloniae Maioris, co oznacza książę Wielkopolski.

Kolejnym mało znanym przedstawicielem polskiego piśmiennictwa, związanym z klasztorem z Lubinia, był o. Tomasz ze Zbrudzewa. Jego praca i trud z pewnością miały ogromny wpływ na rozwój języka ojczystego. Zakonnik ten żył w XVI w., kiedy to m.in. w dużej części Europy ma miejsce zainteresowanie językami narodowymi.

W Bibliotece katedralnej w Gnieźnie znajdują się liczne rękopisy kronikarza i biblisty lubińskiego o. Tomasza ze Zbrudzewa – pisał o. Mateusz Skibniewski. – Zawierają one w przekładzie na język polski pięcioksiąg Mojżesza, Apokalipsę św. Jana i zbiory kazań spisywanych wspólnie z o. Wawrzyńcem z Borku. GK

Cały artykuł w 18. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*