Lichocka krytykuje. To zły wybór dla Polski i UE!

47
Fot. ds

W czwartkowy (9.03) wieczór Rada Europejska przedłużyła kadencję polskiego przewodniczącego Rady Europejskiej. Donald Tusk będzie nią kierował do listopada 2019 roku. Poparło go 27 państw. Przeciwne było jedno – Polska. Z brukselskim rozstrzygnięciem wciąż nie mogą pogodzić się politycy Prawa i Sprawiedliwości. Podczas konferencji prasowej decyzję państw członkowskich krytykowała Joanna Lichocka.

O braku poparcia polskiego rządu dla kandydatury Donalda Tuska przesądziła jego postawa, podczas grudniowego puczu opozycji, wtedy to, siłą próbowano obalić rząd Beaty Szydło. A zachowanie Tuska było wyjątkowo obrzydliwe – nie szczędziła krytyki przewodniczącemu Rady Europejskiej posłanka Joanna Lichocka.

W ocenie posłanki, sam wybór przewodniczącego Rady Europejskiej był manipulacją sprawującej półroczną prezydencję Malty. Państwa uczestniczące w szczycie nie mogły wstrzymać się od głosu, nie było też głosowania „za”. Padło tylko jedno pytanie, kto jest przeciwko? A to, nie oddaje autentycznego rozkładu poparcia głosów dla Donalda Tuska.

Co ważne, została też złamana zasada, że wysokie funkcję w UE obejmują ludzie mający poparcie państwa, z którego pochodzą. Stało się bardzo źle, że tę zasadę złamano – tłumaczyła posłanka.

W przeciwwadze do krytyki szefa RE, Joanna Lichocka, zachwalała nieustępliwość podczas szczytu w Brukseli premier Beaty Szydło.

Patrząc praktycznie i racjonalnie można było się spodziewać takiego wyniku i nie sądzę, by było to zaskoczenie dla pani premier. Natomiast jest pytanie, w jaki sposób Beata Szydło miała się zachować. Myślę, że zachowała się w jedyny sposób w jaki mogła pokazała, że Polska ma własne zdanie – przekonywała polityczka.– Po czwartkowym głosowaniu, Donald Tusk nie będzie już mógł występować z biało-czerwoną flagą.

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości zaprzeczyła możliwości „Polexitu”, czyli wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Nie dostrzega też powodów, aby UE przykręciła kurek z pieniędzmi.

Nie ma powodów, aby odebrano Polsce dotacje europejskie – przekonywała posłanka. – Nie wydarzyło się nic takiego, co mogłoby usprawiedliwić takie działania. ds

3 KOMENTARZE

  1. Wstyd na całą Europę ale posłanko-dziennikarka wali pisowskim przekazem dnia bez zająknięcia nawet. Zaraz z tym samym przekazem odezwie fanka-asystentka Joanna znana z zamiłowania do selfie. Później poseł Dziedziczak coś w elce pomamrocze i posłowie ziemi leszczyńskiej znowu będą mogli zameldować wykonanie zadania ludzkiemu panu, posłowi Kaczyńskiemu.

    No cóż kto ma oczy ten widzi tą porutę którą na znienawidzonych europejskich salonach odpiernicza pis.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*