Z listu wypadł… wąż

83
Wąż zbożowy Fot. arch

Niecodzienna przesyłka dotarła w środę, 4 października do urzędu pocztowego. Z jednego z listów, znajdującego się na biurku naczelnika UP, wypadł… wąż.

Kiedy jedna z koleżanek chwyciła przesyłkę, wypadł z niej wąż, który zsunął się na podłogę. Miał około 30 cm długości. Nasze przerażenie było ogromne i początkowo nie mogłyśmy uwierzyć w to, co widzimy – wyjaśnia Renata Porzucek z Urzędu Pocztowego we Włoszakowicach.

Urzędniczki przyznają, że taka sytuacja zdarzyła się po raz pierwszy w ich życiu.

Zwierzę było przechowywane w złych warunkach. Na szczęście, wąż przeżył i został przewieziony do naszej kliniki. W tej chwili jest już bezpieczny. To tzw. wąż zbożowy, który nie jest jadowity – mówi Wacław Ossowski, weterynarz z Leszna.

O nietypowej przesyłce została również powiadomiona policja, która zajęła się sprawą. NAT

Cały artykuł w 41 numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*