Mała ciałem, wielka duchem – wykręciła w życiu wariacki numer

1182
Fot. kab

Od dwóch lat mieszka i pracuje w Lesznie Katarzyna Maliszewska, gitarzystka i kompozytorka, córka Aleksandra Maliszewskiego, znanego poznańskiego dyrygenta, kompozytora i założyciela orkiestry Alex Band. Co sprowadziło panią Katarzynę ze stolicy Wielkopolski do Leszna? Sprzyjające muzyczne klimaty i…wielka miłość.

Katarzyna Maliszewska jest kobietą niewielkiej postury i wielkiej skromności. Urodziła się w znanej muzycznej rodzinie. Do muzyki i grania garnęła się od dzieciństwa. Jednak jej szanse na rozwój kariery muzycznej były – wbrew pozorom – ograniczone.

Jestem wcześniakiem, co skutkowało problemami ze słuchem. Musiałam przejść poważną operację. Do dziś mam trudności ze zrozumieniem mowy – wyznaje Katarzyna Maliszewska.

Mimo wielu przeszkód muzyka zwyciężyła w jej życiu.

Nie mogło być inaczej. Rodzice muzycy, w domu były skrzypce i pianino. Pierwsza gitara, na której próbowałam grać, należała do mojej starszej siostry – wspomina.

Gry na gitarze uczyła się w Prywatnym Ognisku Muzycznym w Poznaniu pod okiem Piotra Sarny, potem szlifowała swoje umiejętności na warsztatach muzycznych pod okiem znakomitych gitarzystów m.in. Marka Raduli czy Leszka Cichońskiego. Mimo iż marzyła o studiach muzycznych, za namową mamy poszła na Politechnikę Poznańską, gdzie ukończyła ergonomię i inżynierię jakości.

Mama zapytała, co będzie, jeśli moje problemy ze słuchem nasilą się? Zostanę z dyplomem. Przedmioty ścisłe nigdy nie sprawiały mi problemów więc skorzystałam z jej rady i nie żałuję. Mam konkretny fach w ręku. Zresztą muzyka i matematyka, to poniekąd pokrewne dziedziny – przekonuje pani Katarzyna.

Studia zdecydowanie jej się przydały, bo dziś rynek pracy jest dla niej szczególnie łaskawy. Bez trudu łączy pasję z praktycznymi umiejętnościami. Jest jednocześnie właścicielką szkoły muzycznej Kamerton w Lesznie, uczy gry na gitarze w Lesznie i Gostyniu, prowadzi własną salę prób KaMa i …serwisuje kasy fiskalne.

W 2003 roku otrzymała nagrodę im. Michała Kobusiaka jako najlepiej zapowiadająca się gitarzystka. W ciągu wieloletniej kariery muzycznej współtworzyła wiele zespołów: Taxi Blues, akustyczne trio Woman Blues Band, Break Time, Los Agentos czy Palisounder.

Zapytana, jak to jest być córką sławnego dyrygenta, wyznaje szczerze: dar i przekleństwo jednocześnie.

Z jednej strony, otwiera mi to wiele drzwi, bo znajomi taty wiedzą, kim jestem. Znam wiele gwiazd polskiej sceny muzycznej, przyjaźniłam się z ich dziećmi. Z drugiej strony, muzycznie oczekuje się ode mnie zdecydowanie więcej niż od innych – wyznaje Katarzyna.

Ale jak sama podkreśla muzycznych wyzwań się nie boi i potrafi pójść na żywioł. Wraca wspomnieniami do jam session w górach, na które przed laty zaprosił ją Robert Lenert. Karolina Bodzińska

Cały artykuł w 9. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*