Małolaty kombinują, a rodzice drżą o swoje dzieci

242
Młodzi ludzie wybierający się na dyskoteki muszą liczyć się z koniecznością kontroli Fot. ss

Przyznam, że jako nastolatka rzadko chodziłam na dyskoteki. O swoje dziecko nie muszę jeszcze drżeć w kontekście nocnych klubów, gdyż kilkulatek ma jeszcze sporo czasu na takie atrakcje. Doskonale rozumiem jednak rodziców nastolatków, którzy mają głowy kwadratowe, kiedy ich dzieci wychodzą na nocne imprezy. W tle często jest alkohol, którego nieletnim nie powinno się sprzedawać. A jednak udaje im się go zdobyć, niekoniecznie podczas dyskotek. Nocne balowanie zakrapiane alkoholem może potoczyć się różnie.

Niedawno do naszej redakcji dotarł anonimowy list poruszający ten temat. Niewykluczone, że napisany przez któregoś z rodziców, który zainteresował się organizowanymi w leszczyńskich klubach imprezach pod hasłem „High school party”. Wstęp ma na nie młodzież powyżej szesnastego roku życia. Teoretycznie to jedyne sytuacje, kiedy do leszczyńskich klubów X-Demon i Heaven mogą wejść osoby, które nie ukończyły osiemnastu lat. W praktyce bywa z tym różnie, choć menadżerowie klubów zastrzegają, że sprawdzany jest wiek osób próbujących wejść na nocne imprezy.

Sobotni wieczór to imprezowy czas. Im późniejsza godzina, tym w rejonie leszczyńskich klubów: Heaven oraz X-Demona robi się coraz tłoczniej. Podobnie jest w środku. Szybko zapełniają się miejsca parkingowe w rejonie Heavenu. Widać wyraźnie, że część młodych ludzi przychodzi na imprezę rozbawiona. Okazuje się, że mają już za sobą tzw. „biforek”.

Kupili gdzieś alkohol i dla kurażu co nieco sobie już wypili – tłumaczy mi Hubert, 19-latek, który jak się okazuje, jest częstym bywalcem leszczyńskich dyskotek.

Staje się dla mnie swoistym przewodnikiem po dyskotekowych klimatach, bo gdy człowiek będzie miał niedługo na karku czterdziestkę, może nie do końca wszystko rozumieć, ale i dostrzec. Zapytany o kulisy organizowanych w nich imprez, Hubert chętnie opisuje szczegóły.

Kiedy odbywają się imprezy pod hasłem „16+”, wtedy przy barze bardziej skrupulatnie sprawdzany jest wiek. Na pozostałych też, ale już nie tak bardzo. Na imprezach adresowanych do pełnoletnich w klubach i tak przewijają się młodzi, którzy nie mają jeszcze na karku osiemnastki. Jak barmanka kogoś zna, to zdarza się, że przymknie oko i sprzeda mu alkohol, nawet jak taki klient nie jest jeszcze pełnoletni – twierdzi młody leszczyniak.

Widzę, że niektórzy dość często podczas imprezy w Heaven opuszczają lokal i do niego wracają. W rejonie klubu panuje całkiem spory ruch. Część osób znika na chwilę w samochodach, by po jakimś czasie wrócić do lokalu.

Niektórzy mają w samochodach swoje procenty i w międzyczasie sobie popijają. Taniej ich to wychodzi niż kupno alkoholu w klubie – dodaje bez ogródek Hubert.

Damian Dera, menadżer leszczyńskiego Heaven, potwierdza, że klub zdecydował się raz zorganizować imprezę pod hasłem „High school party”, otwartą dla młodzieży powyżej szesnastego roku życia.

Na razie nie zapadły decyzje, czy będą kolejne edycje – dodaje Damian Dera. – Zawsze przy wejściu sprawdzamy wiek uczestników. Nie jesteśmy w stanie wylegitymować wszystkich, ale jeśli ktoś wygląda na osobę niepełnoletnią, jest kontrolowany. Również barmanki proszą często o pokazanie dowodu osobistego.
W klubie X-Demon Leszno imprezy pod hasłem „High school party” organizowane są cyklicznie, raz w miesiącu. Menadżerka lokalu Kinga Kędzia zastrzega, że już na wejściu uczestnicy proszeni są o pokazanie legitymacji lub dowodu osobistego.

– Jesteśmy wyczuleni na podrabianie legitymacji, co, niestety, często się zdarza. Młodzież próbuje zmienić datę czy zdjęcie – dodaje Kinga Kędzia.
Na imprezach „High school party” w X-Demonie osoba pełnoletnia dostaje przy wejściu na rękę opaskę. Dzięki temu barmanki wiedzą, że ma skończone osiemnaście lat i można sprzedać jej alkohol.

A i tak sprawdzają jeszcze dowody osobiste, jeśli nie do końca są pewne wieku. Podobnie jest podczas imprez dedykowanych tylko osobom pełnoletnim – tłumaczy menadżerka X-Demona.

Zastrzega, że na to, co dzieje się na zewnątrz klubu, jego obsługa nie ma już wpływu. Anna Maćkowiak

Cały artykuł w 19. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

[vc_column_inner widt Anna Maćkowiak

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*