Mieszkańcy piszą do prezydenta w sprawie planów budowy bloków naprzeciwko szpitala

400
Mieszkańcy nie chcą kolejnych bloków naprzeciwko leszczyńskiej lecznicy Fot. ama

Czy naprzeciwko szpitala powstaną kolejne bloki? Inwestor chciałby postawić tam wielorodzinne obiekty. Przeciwna takiemu rozwiązaniu jest grupa okolicznych mieszkańców. Napisali w tej sprawie do prezydenta Łukasza Borowiaka. Maciej Kubiak, architekt miejski, naczelnik wydziału architektury, planowania przestrzennego i budownictwa Urzędu Miasta Leszna mówi, że temat jest złożony i najprawdopodobniej pod dyskusję poddany zostanie w przyszłym roku.

Pismo adresowane do szefa leszczyńskiego samorządu sygnowało ponad 280 osób. Odwołują się one do decyzji leszczyńskiego samorządu o zmianie planu zagospodarowania przestrzennego w rejonie ulic Sygietyńskiego i Kiepury. Nie chcą, aby powstały tu wielokondygnacyjne budynki mieszkalne.

Ich zdaniem jedynym słusznym rozwiązaniem jest zabudowa jednorodzinna wolno stojąca. Podają szereg argumentów przemawiających za takim rozwiązaniem. Podnoszą, że głębokie wykopy pod fundamenty lub podziemne garaże mogą mieć negatywny wpływ na poziom wód gruntowych pobliskich domów oraz Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego, który znajduje się w strefie ochrony ujęcia wody.

Mieszkańcy przypominają, że na tym terenie jest dość archaiczna kanalizacja deszczowo-sanitarna, która dostarcza mieszkańcom wielu problemów.

W okresach deszczowych następuje gwałtowne przepełnienie kanałów sanitarnych, co negatywnie wpływa na procesy w oczyszczalni ścieków, generuje koszty, np. przez częste interwencje jednostek przedsiębiorstwa wodociągów i kanalizacji do usuwania zatorów. Ponadto przepełnienie kanałów powoduje cofki, wylewanie ścieków w piwnicach czy na powierzchnię terenu. Pociąga to za sobą straty materialne. Czy podłączenie kilkuset nowych mieszkańców nie spowoduje jeszcze większych problemów? – pytają w piśmie adresowanym do prezydenta Leszna.

Zdaniem mieszkańców wyższe kondygnacje mogą również ograniczać widoczność pilotom Lotniczego Pogotowia Ratunkowego podchodzącym do lądowania w rejonie szpitala. Zwracają również uwagę na zwiększenie natężenia ruchu, które będzie konsekwencją postawienia wielorodzinnych budynków. Już dziś ten ruch zarówno na ul. Kiepury, jak i równoległej do niej Sygietyńskiego, jest duży. Kolejnym problemem może być zwiększony deficyt miejsc parkingowych w rejonie Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego. Przyjeżdżające do lecznicy osoby często zostawiają swoje samochody na drodze dojazdowej do szpitalnego oddziału ratunkowego, jak również przed prywatnymi posesjami.

Mieszkańcy apelują jednocześnie do prezydenta o pozostawienie pasa rezerwy terenu przy mogących powstać nowych budowlach. Anna Maćkowiak

Cały artykuł w 31. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

25 KOMENTARZE

  1. Jak Kali ukraść to dobrze, ale jak Kalemu ukraść to źle. Jak pies ogrodnika-samemu korzystać a innym nie pozwolić. Z pilotami LPR bujda na resorach. Ścieżka podejścia zatwierdzona przez ULC w ogóle nie koliduje z lokalizacją a przypominam że LPR lata nowoczesnymi EC helikopterami, a nie szybowcami..

  2. Kiedyś mieszkałam tam i żadnych podtopien nie było w tym miejscu z okna budynku widać jedynie syf i nic więcej i nikt w tym miejscu nie parkuje gdzie to pole to pusta przestrzeń do zagospodarowania terenu, dla rodzin a nie że osiedlowcy który mieszkają budynek obok będą decydować o tym miejscu! Mieszkań brak a jak ktoś chce spokój to na wieś a tam spokoju nie ma ciągle karetki na sygnalach kwestia przyzwyczajenia się samolot pogotowia ratunkowego bardzo wysoko lata i specjalne pole startowe wyznaczone do ladowania w okolicach sygietynskiego niedaleko domków jednorodzinnych jak ktoś tam mieszkał to wie jaka jest prawda! Bardziej bym się zajela dzikami i sarnami które przychodzą pod bloki i na ulicę w poszukiwaniu jedzenia!

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*