Mieszkańcy Starej Góry nie chcą obwodnicy przez wieś

154

Dyskusje na temat budowy obwodnicy miasta trwają od lat. Podobnie długo toczy się spór, dotyczący przebiegu drogi. Teraz wydaje się, że klamka już zapadła. Burmistrz Góry Irena Krzyszkiewicz wydała decyzję określającą środowiskowe uwarunkowania zgody na realizację inwestycji.

Od 2008 roku prowadzone były analizy funkcjonalno-przestrzenne. Inwestycja prowadzona będzie przez Dolnośląską Służbę Dróg i Kolei we Wrocławiu – mówi Irena Krzyszkiewicz. – Rozważano różne warianty, ostatecznie wybrano najbardziej optymalny.

Obwodnica będzie częścią większego zadania, związanego z budową dróg dojazdowych do mostu na Odrze w Ciechanowie. Wybrano tzw. wariant 6 – najkrótszy, zakładający budowę blisko 3,5-kilometrowego odcinka drogi. Będzie się ona rozpoczynała przed Starą Górą, w miejscu skrzyżowania drogi wojewódzkiej nr 323 z terenami kolejowymi i następnie powiedzie na północ. Przetnie się z drogą wojewódzką nr 324 na odcinku pomiędzy Jastrzębią a Górą. Droga powiatowa Strumienna-Góra zostanie przesunięta na północ, aż do połączenia projektowanej obwodnicy z drogą wojewódzką nr 323 skrzyżowaniem typu rondo. Powstanie ono przy wylocie w kierunku Leszna, przed mostem w Sławęcicach.

Przeciwko wybranemu wariantowi protestuje część mieszkańców Starej Góry. Wszystko dlatego, że w tej miejscowości trasa przebiegać będzie przez tereny zabudowy mieszkaniowej.

Niedawno w Starej Górze odbyło się spotkanie, na którym mieszkańcy po raz kolejny wyrażali swoje obawy.

Początkowo na potrzeby tej inwestycji miało zostać zabrane tylko moje podwórko. Teraz okazuje się, że będę musiał opuścić również dom – ubolewa sołtys Starej Góry Kazimierz Dąbrowski.

Zdaniem jego, a także innych mieszkańców podgórowskiej wsi można byłoby poprowadzić trasę inaczej, by w ogóle ominęła Starą Górę.

Owszem, inwestycja kosztowałaby więcej, ale nie przecinałaby naszej miejscowości praktycznie na pół. Dlaczego droga może oszczędzić inne miejscowości, a naszej nie? – dopytuje Kazimierz Dąbrowski.

Burmistrz Góry Irena Krzyszkiewicz tłumaczy, że byłby to wariant znacznie droższy, a poza tym droga omijająca Starą Górę wchodziłaby w kolizję z siecią gazową. ama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*