Młodzi nie mówią jednym głosem

125

Z socjologiem Markiem Wachowskim, który opracował raport dotyczący strategii Leszna dla młodzieży, rozmawia Anna Maćkowiak

Komu tak naprawdę potrzebna jest strategia Leszna dla młodzieży?
Nie tylko młodym ludziom, lecz wszystkim, którym leży na sercu dobro miasta. Bez młodej krwi miasto nie ma szans na rozwój.

Na jakim etapie są prace związane ze strategią?
W grudniu ub.r. do władz miasta trafił raport, przedstawiający wyniki badań oraz propozycje kierunków dalszych działań. Z inicjatywy przewodniczącego rady miejskiej został on rozesłany do wybranych instytucji oraz szkół, by zebrać uwagi i sugestie dotyczące dalszych prac. Wkrótce strategia trafi pod obrady komisji edukacji oraz komisji spraw społecznych Rady Miejskiej Leszna.

Jakie wnioski wypływają z przeprowadzonych badań?
Młodzi leszczyniacy nie mówią jednym głosem. Młodzież w przedziale wiekowym 13 – 20 lat skoncentrowana jest bardziej na sobie i nauce, na rozwoju własnych zainteresowań i talentów, a także rozrywce i spędzaniu czasu w gronie przyjaciół i zakupach w sklepach sieciowych. Oczekują rozwoju tych sfer w Lesznie. Ich starsi koledzy stawiają na dobrą pracę i posiadanie własnego lokum. Chcą zdobyć dobrze płatną pracę. Spora grupa młodych deklaruje chęć wyjazdu, choć wśród nich nie brakuje też lokalnych patriotów, bezwarunkowo zakochanych w swoim mieście. Analizując materiał badawczy, wielokrotnie odnosiłem wrażenie, jakby świat widziany oczyma młodych diametralnie różnił się od tego przedstawianego przez ich rodziców czy dziadków.

To znaczy?
Dla przykładu, młodzi ludzie zdecydowanie chętniej niż ich rodzice spoglądają na kolorowe murale i je doceniają. Starsze osoby częściej patrzą pod nogi i wydają się być bardziej zaabsorbowani liczbą ubytków w jezdniach leszczyńskich ulic. Z drugiej strony można powiedzieć, że światy młodych i starszych przenikają się wzajemnie. Wyniki badań pokazują np., iż odczuwanie satysfakcji z zamieszkiwania w Lesznie deklarowane przez rodziców ma istotny wpływ na poziom odczuwania tejże satysfakcji przez ich dzieci.

Co wydaje się być najważniejsze w opracowanym przez pana raporcie?

Najistotniejsze wnioski zostały sprowadzone do trzech głównych problemów: braku optymalnego zagospodarowania potencjału młodego pokolenia na lokalnym rynku pracy, braku satysfakcjonującego poziomu identyfikacji oraz wiązania z nim własnych planów na przyszłość oraz zbyt małego zainteresowania potencjałem młodych mieszkańców pobliskich miejscowości.

Co ma pan na myśli, mówiąc o braku optymalnego zagospodarowania potencjału młodego pokolenia na lokalnym rynku pracy?

Dziś brak jakiejkolwiek pracy przestaje być głównym problemem dla ludzi młodych. Praca jest, jednak młodzi znacznie częściej sygnalizują brak ofert pracy dostosowanych do kwalifikacji oraz zbyt niskie wynagrodzenie. Oczekują od miasta większej aktywności w sferze przyciągania solidnych inwestorów oferujących większe zarobki.

Cały artykuł w 11. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*