Co możemy zaoferować zagranicznym turystom?

61
Marek Jankowski, pracownik Informacji Turystycznej w Lesznie Fot. arch

Leszno zapewne nie będzie nigdy miastem tak obleganym przez zagranicznych turystów jak Warszawa, Kraków czy chociażby pobliskie Poznań oraz Wrocław. Nie oznacza to jednak, że nie zaglądają oni do stolicy naszego regionu. Zwłaszcza latem można spotkać na starówce osoby rozmawiające w obcych językach. Co miasto ma im do zaoferowania?

Bogatą historię i ciekawe zabytki – z pewnością pospieszyliby z odpowiedzią ci, którzy dobrze znają przeszłość. Grunt to jednak dobrze sprzedać wiedzę o historii miasta.

W gronie odwiedzających nasze miasto zagranicznych turystów największą grupę stanowią goście zza zachodniej granicy – mówi Marek Jankowski z Informacji Turystycznej w Lesznie. – Wielu z nich w leszczyńskich okolicach szuka śladów mieszkających tu niegdyś ich przodków. W ramach poszukiwań zaglądają również do Archiwum Państwowego w Lesznie.

W ostatnim czasie w mieście pojawiło się sporo Ukraińców. Przyjechali i przyjeżdżają nadal głównie do pracy. Część z nich jednak w tygodniu pracuje, a w weekendy zwiedza miasto i okolice.

Zagraniczni turyści mogą u nas uzyskać informacje o leszczyńskich atrakcjach, jak również o bazie noclegowej. Dysponujemy folderami z treściami w językach: angielskim oraz niemieckim. Są opisy tras tematycznych, z których ta poświęcona Janowi Amosowi Komeńskiemu została z wiadomych względów przetłumaczona również na język czeski – dodaje Marek Jankowski. – Nowością jest folder prowadzący śladem leszczyńskich murali, który wkrótce doczeka się także angielskiej wersji.

Jeden z zagranicznych turystów poskarżył się nam, że będąc w Lesznie, nie mógł zapłacić w Informacji Turystycznej w euro. Kupował na pamiątkę kilka widokówek. Ostatecznie transakcję udało się sfinalizować, bo zapłacił kartą walutową. ama

Cały artykuł w 28. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*