Po co nad zalewem rozrzucono obornik?

377
fot. pp

Do naszej redakcji zadzwoniła Dorota Kędziorska. Czytelniczkę, która lubi wypoczywać na rydzyńskim zalewem, kilka dni temu zaniepokoił widok pracującego w pobliżu plaży ciągnika.

Z moich obserwacji wynika, że ciągnik na terenie znajdującym się powyżej plaży rozrzucał obornik. A co się stanie jeśli wiatr to rozdmucha lub wraz z deszczem obornik spłynie na plażę i do zbiornika? Przecież tam ludzie ryby łowią – mówi Dorota Kędziorska.

Sprawdziliśmy, co działo się kilka dni temu nad zalewem. Okazuje się, że trwają tam intensywne przygotowania do sezonowej niespodzianki, jaką będzie labirynt z kukurydzy.

Widziałem coś takiego nad morzem. Labirynt z kukurydzy obejmował połać około 1 ha i ukryto w nim wiele fałszywych ścieżek. To fantastyczna zabawa dla dzieci i dorosłych. Postanowiłem przenieść podobne rozwiązania do nas. Czytelniczka była świadkiem przygotowań zmierzających do powstania plantacji kukurydzy. Ziemia jest tam bardzo piaszczysta dlatego rolnik, na tym terenie sieje kukurydzę musiał przygotować odpowiedni grunt i zaorał gnojowicę. Nie ma ryzyka, że gnojowica przedostanie się na plażę lub do zbiornika – zapewnia Franciszek Halec, dyrektor leszczyńskiego oddziału Wielkopolskiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Poznaniu.

Kukurydza będzie posiana na 5 ha, ile z tego obszaru wykorzystanych będzie na przygotowanie labiryntu jeszcze nie wiadomo. kab

Cały artykuł w 16. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

3 KOMENTARZE

  1. Z tego co wiem ZABRONIONE jest wylewanie obornika w zlewni jezior, powoduje to drastyczny wzrost fosforanów w wodach, które są główną przyczyną degradacji wód (sinice). Ciekaw jestem skąd dyrektor ma pewność że tak się nie stanie?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*