Niezdana matura to nie koniec świata. Można iść do szkoły policealnej

65
Fot. arch

Wielu absolwentów szkół ponadgimnazjalnych dzień 30 czerwca potraktowało jak wyrocznię. Właśnie wtedy bowiem otrzymali wyniki matury. Nie wszyscy przeszli ją pomyślnie. Zdany egzamin otwiera drzwi na studia. Ci, którym się nie powiodło, nie powinni jednak załamywać rąk. Nie warto marnować roku, czekając na powtórkę matury. Można spożytkować go na naukę w szkole policealnej.

Że warto tak uczynić, pokazuje historia leszczyniaka Mateusza, który maturę zdawał kilka lat temu. W ostatniej klasie ze względu na stan zdrowia opuszczał sporo zajęć. Podczas egzaminów udało mu się pozytywnie przejść tylko część z nich: ustny i pisemny z języka polskiego oraz ustny z angielskiego. Niezaliczone egzaminy pisemne z matematyki i angielskiego skutkowały tym, że nie mógł przystąpić do sierpniowej poprawki, lecz musiał poczekać rok.

Początkowo chciałem przesiedzieć ten rok w domu, by lepiej przygotować się do egzaminów. Szybko jednak doszedłem do wniosku, że mógłby to być rok spisany na straty. Chyba niewielu potrafi spędzać całe dnie na nauce – mówi leszczyniak.

Poszedł więc do szkoły policealnej, w której wybrał zawód technika rachunkowości. Z czasem podjął również pracę, początkowo w Lesznie, a później w Poznaniu. Ostatecznie zdał maturę, pracuje i myśli o zaocznym studiowaniu.

Karolina Kahl z TEB Edukacja w Lesznie przyznaje, że osoby, którym nie powiodło się na maturze, często pytają o szkoły policealne. Niektórzy przychodzą z konkretnymi planami, inni pytają, jaki kierunek warto wybrać, by było ciekawie, a jednocześnie pożytecznie.

Są też osoby, które u nas wybierają pokrewny kierunek do tego, jaki zamierzały studiować, ale plany pokrzyżowała im niezadana matura. Na przykład planujący studia z zakresu fizjoterapii kształcą się w szkole policealnej w zawodzie technika masażysty – dodaje Karolina Kahl.

Niekiedy kierunek wybrany w szkole policealnej staje się inspiracją do podjęcia pokrewnych studiów.

Tak jest często w przypadku technika usług kosmetycznych. Absolwentki, bo głównie kobiety wybierają ten zawód, idą później na studia z zakresu kosmetologii – zdradza Karolina Kahl. ama

Cały artykuł w 28. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

1 KOMENTARZ

  1. Czytając informację należy złapać się za głowę. Kto decyduje si na nauke w szkole prywatnej , policealnej. Wg mnie tylko nieudaczniki. Proszę pomyśleć o poziomie kształcenia w takiej szkółce – nie ma z kim pracować. To jest dopiero zmarnowany czas. Jesli ktoś decyduje sie naukę w tego typu szkole o maturze może zapomnieć oraz o nabyciu jakichkolwiek umiejętności.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*