O chłoście urzędników, nauce angielskiego i pędzącym pociągu

142
Fot. arch Prywatne Waldemara Dubianowskiego

Waldemar Dubaniowski w rozmowie z Dariuszem Staniszewskim przekonuje, że Leszno może być drugim Singapurem.

Zanim zapytam o Singapur, proszę opowiedzieć w jaki sposób trafił pan do Kancelarii Prezydenta RP?
W 2005 r. prezydent Aleksander Kwaśniewski kończył swoją drugą kadencję. Prawo nie zezwala na kolejną reelekcję, dlatego prezydent przygotowywał się do przekazania urzędu. Szukał więc urzędnika, któremu mógłby powierzyć kierowanie kancelarią w momencie przekazywania jej swojemu następcy. W ten sposób przejąłem obowiązki szefa Kancelarii Prezydenta RP po Marku Ungierze. Obowiązki te pełniłem przez dziesięć miesięcy. Po zwycięstwie wyborczym Lecha Kaczyńskiego spotykałem się z urzędnikami, którzy stanowili jego zaplecze polityczne i budowali kancelarię nowego prezydenta. Pod koniec 2008 r. prezydent Lech Kaczyński poprosił mnie, abym reprezentował Polskę na placówce dyplomatycznej w Singapurze. Zostałem ambasadorem z nadania prezydenta, w którego obozie politycznym nie pracowałem.

Singapur z biednego miasta portowego stał się światowym centrum biznesu. W jaki sposób do tego doszło?

Gdy w 1959 r. Singapur odzyskał niepodległość, nie miał praktycznie nic – żadnych surowców, zasobów, a nawet słodkiej wody. Później okazało się, że ten ostatni problem da się rozwiązać, odsalając wodę morską. Potrzeba tylko mądrej i dalekowzrocznej władzy. Singapur miał szczęście do skutecznej i dobrze wykształconej władzy ze spójną wizją kierunku rozwoju państwa. Założyciel państwa Lee Kuan Yew studiował w Cambridge. Tam poznał grupę równie ambitnych studentów, z którą później założyli Partię Akcji Ludowej.

Rządzili oni Singapurem przez dziesięciolecia.
Długo i efektywnie. Lee Kuan Yew uznał, że państwo nie może się rozwijać bez kontaktu z inwestorami. Uznano, że państwo jest dla biznesu, a nie odwrotnie. Władze dbały o lokalny i międzynarodowy biznes tak, aby nie przeniósł się do sąsiadów. Jest to również wskazówka dla władz w Polsce.

Cały artykuł w 39. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*