O UE i nagonce na założyciela Solidarności

42
Fot. arch

Wszyscy wiedzą, że tak naprawdę chodziło o załatwianie polskich wewnętrznych spraw tam, w Brukseli i o niechęć Jarosława Kaczyńskiego do Donalda Tusk. Ta dziecinada jest tak oczywista dla wszystkich, że trudno tłumaczyć, co się tak naprawdę stało i dlaczego Jacek Saryusz-Wolski zgodził się zrobić z siebie marionetkę i wpisał się w działania Prawa i Sprawiedliwości – tłumaczył kulisy wyboru przewodniczącego Rady Europejskiej Jarosław Wałęsa.

Jarosław Wałęsa był kolejnym gościem Leszczyńskiego Klubu Obywatelskiego. Jest on absolwentem politologii w Collegeu Św. Krzyża w Massachusetts i Uniwersytetu Gdańskiego . Po powrocie do Polski w 2002 r. był kierownikiem biura swojego ojca. W 2005 r. startował do Sejmu z listy Platformy Obywatelskiej i uzyskał mandat posła. Wkrótce po wyborach wstąpił do PO. W Sejmie zasiadał w komisji ds. Unii Europejskiej oraz w komisji spraw zagranicznych. W 2007 r. ponownie został posłem, a dwa lata później startował z powodzeniem do Parlamentu Europejskiego. Ponownie mandat europosła zdobył w 2014 r.

Według syna byłego prezydenta działania lustracyjne IPN są jednostronne i nie pokazują prawdy o Lechu Wałęsie.

Instytucja publiczna, jaką jest IPN, publikuje jedynie jakieś paszkwile o Lechu Wałęsie, a przez tyle lat nie pokusili się, by napisać książkę o wspaniałym przywództwie mojego ojca w latach 80. O tym, jak go wtedy inwigilowano, o tym, jak go represjonowano. O tym IPN nie opublikował nawet krótkiej notatki– dodał.- Ciekawe, dlaczego nie pokazuje istoty działalności mojego ojca i tego, jak wielkim był w tamtym czasie przywódcą? A przecież Lech Wałęsa jest bohaterem naszego kraju i wiem, że wielu Polaków tak myśli. ds

Cały artykuł w 20. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*