Pasta z tuńczyka a’la Lisner

106

Uwielbiam pastę z tuńczyka od Lisnera, którą kupuję w ogromnych ilościach w osiedlowym sklepie rybnym. Prawda jest jednak taka, że to, co kupne zawsze będzie miało w sobie jakiś niepotrzebny składnik i będzie mniej zdrowe niż danie, które zrobimy sami. Szukałam więc w sieci przepisu na pastę z tuńczyka pożywną, zdrową i bez sztucznych dodatków. Poniższy przepis znalazłam na Sportowym Forum Dyskusyjnym. W smaku pasta oczywiście nie jest taka sama, jak sklepowy oryginał, ale jest równie smaczna.

Czego potrzebujesz?
– 2 puszki tuńczyka w kawałkach w sosie własnym, około 340g
– 3 ugotowane jajka
– 4 ogórki konserwowe
– średnia cebula
– mała łyżeczka majonezu
– łyżka musztardy
– pieprz do smaku

Co musisz zrobić?
Gotujemy jaja na twardo, obieramy cebulę, a następnie parzymy w ciepłej wodzie ok. 5 minut, aby zniwelować jej intensywny smak i zapach. Wszystkie składniki łączymy i miksujemy. Wyjdzie około 700 gram pasty. Jest niskokaloryczna i bogata w białko. kab

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*