Pielęgnacja ogrodu to również odpowiednie nawodnienie

39

Kto nie marzy o pięknym ogrodzie? Takim, który będzie cieszył oczy nie tylko właścicieli, lecz także gości. Takim, w którym będzie można trochę popracować, lecz także odetchnąć świeżym powietrzem. By tak było, trzeba zadbać m.in. o odpowiednie nawodnienie ogrodu.
Istotnych jest kilka elementów. Nawodnienie musi być odpowiednio obfite, ale i adekwatne do roślinności w ogrodzie. Nie wszystkie wymagają dużych ilości wody, natomiast ważna jest systematyczność. Jeżeli w ogrodzie rośnie głównie trawa, nie musimy się obawiać, że zrosimy ją zbyt mocno. Inaczej wygląda sytuacja w przypadku roślin uprawnych, zwłaszcza jeśli znajdują się w fazie kwitnienia czy owocowania. Wtedy ilość podanej wody może mieć zdecydowanie większe znaczenie.

Wyższą szkołę jazdy stanowi automatyczny system nawadniania. Takie rozwiązania oferują firmy specjalizujące się w urządzaniu ogrodów. Niektóre, próbując przekonać potencjalnych klientów do różnych technicznych nowinek, prezentują ilustracje pokazujące wygląd ogrodu pielęgnowanego w tradycyjny sposób i nawadnianego przez system automatyczny. Ten ostatni charakteryzuje również czujnikami deszczu czy wilgotności. Specjaliści obliczą nam, ile zraszaczy będzie potrzebnych do nawodnienia danej powierzchni.

Do tego wszystkiego dochodzą względy ekonomiczne, zwłaszcza jeśli podlewać będziemy w tradycyjny sposób, a nie przy użyciu „inteligentnego” systemu, który sam „myśli” ekonomicznie. Woda – jeśli korzystamy z tej z wodociągów – kosztuje, więc warto zadbać o oszczędzanie. Niektórzy fachowcy zajmujący się nawadnianiem terenów zielonych szacują, że w ciągu roku na wodę do ogrodu o powierzchni 300 m2 możemy wydać nawet kilka tysięcy złotych. By wydatki te były mniejsze, dobrze jest nałożyć na wąż ogrodowy końcówkę ze spryskiwaczem, co doprowadzi do bardziej oszczędnego wykorzystywania wody. Zresztą niekoniecznie musimy zawsze sięgać po zasoby z sieci. Równie dobrze możne je czasem zastąpić deszczówką, za którą nie zapłacimy ani grosza.

Jeśli sami podlewamy ogród, róbmy to wieczorem. W żadnym wypadku w ostrym słońcu w ciągu dnia. Ograniczymy tym sposobem wyparowywanie wody z gleby. Fachowcy radzą również zwiększenie tzw. pojemności wodnej ziemi znajdującej się w ogrodzie. Można to zrobić np. dodając do niej kompost. Odpowiednio nawodnione ogrody będą cieszyły oczy ich właścicieli przez długie miesiące. Wybierając najbardziej optymalny dla naszego ogrodu system, unikniemy konieczności ciągłego nadzorowania tego, co się w nim dzieje, a prace pielęgnacyjne nie będą takie czasochłonne.

Podobnie jest w przypadku mniejszych ogródków czy też ogrodów zakładanych na balkonach. Coraz więcej osób, których nie stać na zakup domu z ogrodem, a mają do dyspozycji nieco większy balkon, wzbogacają go o liczne rośliny. Możemy oczywiście podlewać je tradycyjną konewką. Do dyspozycji są też jednak specjalne donice czy korytka z systemem nawadniającym.Pozwalają one na dostarczenie wody od dołu, co jest najbardziej optymalnym rozwiązaniem.Zwykle mają one podwójne dno. Niżej gromadzą się zasoby wodne, które nie są w danej chwili potrzebne roślinom. Donice czy skrzynki wyposażone w system nawadniający spełnią swoją rolę na balkonie również z tego względu, że zwykle są to miejsca, przynajmniej w części dnia, mocno nasłonecznione. Gleba wówczas szybko się nagrzewa, a woda z niej wyparowuje. Wspomniany system pozwoli uniknąć przesuszenia roślin. Są takie, którym nawet dłuższy brak wody nie zaszkodzi, ale niektóre są bardzo wrażliwe na takie zmiany. Nawet z pozoru wydające się niewielkimi przerwy w dostawie wody mogą sprawić, że nie zazielenią się czy też zakwitną tak pięknie, jak byśmy sobie tego życzyli. ama

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*