Pokolorowana historia

41
Fot. MK Color

Mikołaj Kaczmarek z Piasków ma dość nietypową pasję – zajmuje się koloryzacją historycznych fotografii. Zamiłowanie do tego zajęcia pojawiło się u niego cztery lata temu podczas oglądania kolorowych filmów dokumentalnych o II wojnie światowej. Wywarły one na nim ogromne wrażenie i stały się bodźcem do zagłębiania się w tej tematyce. Choć koloryzacją zajmuje się od niespełna pięciu miesięcy, jego prace zyskały już sporą popularność. Mikołaj przyznaje, że jego autorytetem w tej dziedzinie jest Marina Amaral z Brazylii.

Nigdy w szczególny sposób nie interesowałem się historią. Kolorowe obrazy z drugiej wojny światowej wzbudziły we mnie zainteresowanie na tyle, że tematyka powstania warszawskiego jest najczęściej obecna w moich pracach. Chwytam się wszystkiego, co zasługuje na odświeżenie ku pamięci, a więc zdjęć z okupacji, obrony Warszawy, obozów zagłady, getta, powstań i innych wydarzeń historycznych. Jestem samoukiem i amatorem w tej dziedzinie. Nadal zdobywam doświadczenie oraz ulepszam swój warsztat pracy. Obecnie jest to moja pasja, ale zastanawiam się poważnie, by w przyszłości zajmować się tym zawodowo – tłumaczy Mikołaj.

Czym tak naprawdę jest koloryzacja? Jest ona przywracaniem barw przeszłości, a dokładniej nadawaniu czarno-białym zdjęciom kolorów. Pierwszy etap polega na pokolorowaniu całości zdjęcia. Następnie jest ono przepuszczane przez różne filtry, aby nadać mu naturalność. Końcowy etap polega na doprecyzowaniu szczegółów. Ważne, aby wykonać to w sposób naturalny, a nie artystyczny. Wszystko musi być wyważone w granicach zdrowego rozsądku. Koloryzacja jest wykonana prawidłowo, jeśli nie widać, że fotografia została pokolorowana. Natalia Kurpisz

Cały artykuł w 15. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*