Politycy dużo naobiecywali. Co zrobi PiS, by zablokować otwarcie kopalni?

116
Przeciw powstaniu kopalni węgla w naszym regionie mieszkańcy protestują także na drogach fot. Łukasz Giza

Blisko 500 osób uczestniczyło w konferencji poświęconej zagrożeniom związanym z ewentualnym powstaniem w powiatach gostyńskim i rawickim kopalni węgla brunatnego. Na Świętą Górę przyjechali parlamentarzyści, przedstawiciele rządu, samorządowcy, eksperci, reprezentanci organizacji pozarządowych oraz mieszkańcy. W rolę gospodarzy wcielili się posłowie PiS: Jan Dziedziczak i Jan Mosiński.

Większość argumentów merytorycznych przeciwko odkrywce osoby uczestniczące w spotkaniu już doskonale znały. Gdy prowadzący zapytał, czy na sali jest ktoś za kopalnią, nikt się nie zgłosił. Konferencja pokazała, że najprawdopodobniej wiele teraz będzie zależało od polityków. Obecni na spotkaniu politycy, przynajmniej ci z PiS, uspokajali.

Dopóki będzie rządził PiS, kopalnia nie powstanie – zapowiedział poseł Jan Dziedziczak, sekretarz stanu w MSZ.

Podczas spotkania wiele mówiono na temat aktualnej sytuacji prawnej związanej z możliwością powstania odkrywki. Podkreślano, że momentem przełomowym w sprawie było zatwierdzenie przez ministra środowiska tzw. dodatku do dokumentacji geologicznej złoża Oczkowice w grudniu 2014 roku. Grozi to tym, że złoża mogą zostać wpisane na listę kopalin strategicznych i do planów zagospodarowania przestrzennego.

Jeśli złoże Oczkowice zostanie tam zapisane, to nawet jeśli nie ruszy ewentualna eksploatacja, będziemy zmuszeni zablokować wiele inwestycji, nie tylko samorządowych, ale i prywatnych związanych z rolnictwem i przedsiębiorczością – powiedział starosta gostyński Robert Marcinkowski. Lila Gabryelów

Cały artykuł w 7. numerze Panoramy Leszczyńskiej.

Zapraszamy do zakupu e-wydania:

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*