Preludium do finału, czyli baraż DPŚ

18

Przed nami dwa dni z wielkim żużlem na Smoczyku. W piątek odbędzie się preludium do sobotniego finału Drużynowego Pucharu Świata, czyli baraż z udziałem Australii, Rosji, Łotwy oraz USA.

Nie przez przypadek w takiej kolejności przedstawiliśmy kolejność uczestników. To może być realna kolejność na finiszu barażu, tym bardziej, że w reprezentacji ,,Kangurów” ma się pojawić Jason Doyle, którego motocykle pojawiły się w parkingu leszczyńskiego obiektu. Także sam zawodnik przechadzał się po torze, choć używał przy tym ortopedycznych kul.

Bez Doyla szanse by się wyrównały, a mieliśmy tu na myśli Rosjan, którzy wszystko na to wskazuje wystąpią w takim składzie, w jakim startowali w półfinale, czyli bez Artioma Łaguty.

Punkty może odbierać Łotwa, ale to co wystarczyło na półfinał, by wskoczyć do barażu raczej nie wystarczy do wygrania piątkowej imprezy. Na pewno mocny będzie Lebiedievs, ale to trochę za mało.

Niewiele szans na cokolwiek dajemy odmłodzonej reprezentacji USA. Na angielskim, krótkim torze w Kings Lynn Amerykanie sprawili niespodziankę eliminując zagubionych Czechów. W piątek żadnej niespodzianki nie przewidujemy. Awans do barażu i tak jest dla tej nacji czymś ponad plan.

Prawdopodobne składy na baraż DPŚ

Kaski czerwone: Łotwa

1. Andrzej Lebiediew
2. Maksim Bogdanow
3. Jewgienij Kostygow
4. Kjastas Puodżuks

Kaski niebieskie: Rosja

1. Emil Sajfutdinow
2. Grigorij Łaguta
3. Wadim Tarasienko
4. Andriej Kudriaszow
5. Gleb Czugunow

Kaski białe: Australia

1. Jason Doyle
2. Chris Holder
3. Nick Morris
4. Troy Batchelor
5. Max Fricke

Kaski żółte: USA

1. Ricky Wells
2. Gino Manzares
3. Luke Becker
4. Dillon Ruml
5. Broc Nicol

Początek rywalizacji w Lesznie o godzinie 19.00. Awans do finału uzyska tylko zwycięzca barażu. Tam na czwartego finalistę czekają już: Polska, Wielka Brytania oraz Szwecja. (andre/fot.archiwum).

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

*